niedziela, 26 czerwca 2016

Nasz malutki "kocioogródek" :-)

O kotkach wychodzących i ich swobodzie wiemy wszystko - plusy i minusy.
O kotkach wychodzących na szelkach też trochę wiemy ... wiemy że to kochają i jak zasmakują to żyć nie dają :-)


Ale są tez kotki balkonikowe !!!
Nawet mały balkonik to bajka dla kotka.
Ten wiatr we włosach i wibryskach.
Tyle przelatujących ptaszków.
Tyle ciem upolowanych (od słowa ćma) i zjedzonych z rozkoszą.

My mamy malusi balkonik - ale go uwielbiamy po ludzku i po kociemu.

Koteczki buszują na balkonie, sprawdzają co się dzieje na osiedlu - typowy koci monitoring.

A gdy Pańcia czyta książki, lub tez delektuje się swieżym powietrzem towarzyszą grzecznie .
To są najwspanialsze chwile i cudoooowny relaks.
Czasami Pysia cos zagada, czasami Tygrysek zapragnie domagać się mizianek .





Mały balkonik to tez fajne miejsce - my go kochamy  :-) :-) :-)





30 komentarzy:

  1. Ważne ,że jest taki balkonik i dla Was i dla kotka :-)
    Jest gdzie porelaksować się ...
    Pozdrawiam niedzielnie !

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, balkon to super sprawa ;) nawet ten najmniejszy cieszy bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby jeszcze sąsiadów dało się wyłączyć :-) :-) ;-)

      Usuń
    2. Ja mam takich pode mną, że muszę uciekać z książką, bo jak palą to wszystko leci do mnie :)

      Usuń
    3. A u mnie hałasują ... każdy sobie co inne włącza ... nienawidzę tego.
      Na szczęście nie palą papierochów.

      Usuń
    4. Hałas też jest męczący, człowiek chce wypocząć, ptaszków posłuchać....a tu się nie da. Niestety taki minus mieszkania w bloku, a niestety sąsiedzi to loteria....

      Usuń
  3. Pięknie macie na balkoniku , a kotki widać że szczęśliwe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszczęsliwe, szkoda tylko ze tak po 12tj do wieczora jest patelnia .
      Chyba ze ... tak jak dziś słonka niet, a ciepło jest :-)

      Usuń
  4. U nas jak już świeci to od rana do wieczora ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotki nie uciekają do chłodnego miejsca ?
      Ja do pracy chodzę na 8:00 to tak sobie do 7:30 hasają po południu nie ma szans - pali słonko .

      Usuń
  5. A jakie wygody tam mają, podusie, żeby im w dupalki twardo nie bylo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha - przyzwyczajone do piernatków :-) :-) :-)
      A tak na serio to tak mają wiosną, latem i jesienią co by doooopali nie przeziębili. Już raz Pyskę leczyłam bo sobie pęcherz przeziębiła. Pomijam koszty , ale ile kłopotu z tym było.

      Usuń
  6. Mały ale jest :-) I to całkiem uroczy zakątek. Kotki pewnie przeszczęśliwe, że mogą się przewietrzyć. Ja sobie nie wyobrażam mieszkania bez balkonu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mały balkonik, ale bardzo fajny! :D
    Moje koty nie mogą wychodzić na balkon, bo nie jest osiatkowany.
    Za to w szelkach przemierzają świat. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W szelkach tez fajnie.
      Moje się jakos nie chciały nauczyć :-)
      Najważniejsze ze mają kontakt ze swiatem :-)

      Usuń
  8. O tak, my odkąd mamy balkon to Andrzeja ulubione miejsce! A Wy macie na swoim bardzo ładnie, przytulnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuje za dobre słowo :-)
      Zawsze marzyłam o dużym balkonie, na którym można mieszkać latem, ale dobrze ze jest chociaż malutki :-)

      Usuń
  9. Osiatkowany balkon choćby najmniejszy to koci raj, moje niestety nie mają tego szczęścia. Muszą im wystarczyć osiatkowane okna i metraż, bo ten całkiem całkiem jest na szczęście
    Głaski dla kociastych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siatka to podstawa :-)
      Ale i tak pod nadzorem, nigdy sami przy otwartym balkonie nie zostają.
      Kotki wygłaskane :-)

      Usuń
  10. Śliczne kotki! Dobrze że mają swój własny kącik. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda ... kącik kocio-ludzki :-)

      Usuń
  11. Balkonik często ważniejszy niż jedzenie prawda?
    A jaki krzyk jak sie zamknie drzwi :))))
    Pozdrawiam serdecznie i gorąco ode mnie wymiziane prosze futerka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymiziane sowicie !!!!
      Jednak chyba jedzenie na I miejscu ....
      Fajny widok jak po śniadanku idą sobie pomalusiu walnąć się na podusiach i obserwować osiedlowe życie na balkonie.
      Pozdrawiamy :-)

      Usuń
  12. Dobrze, że znów jesteście ;-))) ale one urosły ;-)))
    My nawet malutkiego bolkonika nie mamy :( ale mamy duuuży parapet otoczony siatką i kotowe mogą bezpiecznie wylegiwać się na słonku i obserwować kwiatki...
    A dziś akurat na blogu wpis o nowej zabawce dla Kotowych - zapraszam do nas ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj urosły łotrzyki ale w szerz .... kluchy straszne się porobiły.
      Dziękujemy za odwiedzinki Brujita:-)
      Do Ciebie tez zaglądamy .... regularnie :-)

      Usuń
  13. Widzę że ruszyliście z wpisami a my teraz zapóźnieni w czytaniu :) Też mamy mały podługowaty balkon ale to raj Kotangensów. Mają swoje trawki, bezpieczne kwiatki,podusie i widok z czwartego pietra.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oooo my tez IVp :-)
    Cienko idzie pisanie bo czasu i pomysłów brak, ale nie możemy zaginąć w boju :-)
    Pozdrawiamy :-)

    OdpowiedzUsuń