niedziela, 10 stycznia 2016

Ciamkolonko ... :-)

                                                                        z głośnikami :-)
Mój kotek czyli Tygrysek odkąd go znam czyli odkąd miał 3 m-ce lubi ciamkolić. Wcześnie stracił mamę więc to pewnie element choroby sierocej. Ale kotek ma prawie 6 lat i mu to nie mija. Uwielbiam to jego ciamkolenie, nawet mamy swój rytuał :-) Rano po czwartej kotki mnie budzą i mają pierwsze sniadanko. Potem kotuś przychodzi sie przytulać, pociamkolic (potrafi tak nawet 20 minut) i zdrzemnąć, a jak cudnie mruczy przy okazji . Aż żal wstawać po szóstej i szykować się do pracy :-) Najfajniej jest w weekendy ... leżakujemy sobie dluuuugo ... zwłaszcza zimą.
Pysia za to ewntualnie przyjdzie na mizianeczki wieczorkiem, ale nie na dlugo - chyba nie lubi.
A jak tam Wasze koteczki ?      :-) :-) :-)

24 komentarze:

  1. Słodko, takie kocie dzieciątko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak był kociątkiem bylo słodko, ale teraz to "stary kon" i 8kg ale i tak jest słodki .... :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Noooo !!! Nie powiem jak wata cukrowa, hahahahha - raczej czekolada :-)

      Usuń
  3. Coś takiego, to jak ssanie kciuka u niemowląt :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak własnie. Duzo kotków tak ma, ale ten mój kocio łapkę ciamkoli a inne kotki np kocyki. Rozkoszny jest chłopaczek :-)

      Usuń
  4. Słodziak, u nas Shimi i Kurcio jak byli mali to też tak ciamkolili ok 2 mies ale potem im przeszło. Pozdrawiamy i ściskamy Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojemu to chyba do starosci nie przejdzie, on to uwielbia :-)
      Odpozdrawiamy :-)

      Usuń
  5. Jakbym Karmelka widziała :-D
    Mamy podobne nocne rytuały . Karmelek też przychodzi do mnie do łóżka i ciumka kocyk co leży specjalnie dla niego obok mojej poduszki. Czasem pociumka , pomruczy i idzie do siebie . A czasem zaśnie i tak mruczy mi do ucha :-)
    Gucio podpatrzył jak to robi Karmelek i też próbuje , ale tylko liże kocyk i mruczy :-)))
    Mikesz nie ma takich ciągot ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobacz Amyszko jakimi my jestesmy wspanialymi kociarzami.
      Wszystko dla koteczków, dla ich dobrego samopoczucia, dla ich zdrówka ...
      I po to chyba czlowiek powinien miec zwierzaki aby o nie dbac, kochac, a one sie tak cudnie odwdzieczają - kazdy na swój sposób :-) :-) :-)
      Uwielbiam to :-)

      Usuń
    2. Prawda Alu , prawda :-)
      Nawet największy twardziel wymięka jak kot się do niego przytuli :D
      Oglądałam w TV jak więźniowie mogli opiekować się kotami i jaki to ma dobry wpływ na nich :-)
      I wzajemnie bo to kotki uratowane z różnych interwencji ;-))

      Usuń
    3. Tez kiedys ogladałam, moze nawet ten sam. Ale powiem ze z duszą na ramieniu :-)
      Chyba była jakas selekcja wsród tych więźniów psychologiczna.
      Bo ja nie wiem czy dałabym moje kotysie im pod opiekę :-) :-) :-)

      Usuń
    4. Oglądałam dziś w nocy o takiej akcji resocjalizacji w jednym z naszych więzień . Każdy kto dostał pod opiekę zwierzaka musiał na to sobie zasłużyć. Naprawdę obchodzili się z kotkami bardzo delikatnie i czule :-))
      Kiedyś oglądałam o takiej akcji z więzień chyba w USA. Tam opiekowali się zwierzakami ze schronisk . Tu dostawali odratowane koty do celi . Inne zwierzęta mogli obsługiwać poza celą ;-)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Pamietam ten filmik .... zakochałam sie w tym rudziaczku :-)

      Usuń
  7. Moj Rududu ma to samo . Wziełam go z ulicy i też stracił mame - samochod ją przejechał.Teraz ma 3 lata i tak to mu zostało. Jest bardzo kochliwy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach ten Twój Rudi to słodziak nad słodziaki :-)

      Usuń
  8. Gucio też odkąd go mamy (2 miesiące) ciamkoli :) my mówimy, że ciumka :) ma już 7 lat i mu to nie mija... pewnie nie minie :) nie szkodzi. I tak go kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie ze nie szkodzi, ja to wręcz uwielbiam i jest mi zawsze strasznie przykro gdy np muszę przerwać koteczkowi :-)

      Usuń
  9. Oooooo to ja jestem uboga w to doświadczenie bo Timon nie ciamkoli. Bladym świtem mam zaszczyt pogłaskać rozciągniętego kota i posłuchać pięknego mruczanda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mruczando to dopiero bajka, czyli to co najwazniejsze masz :-)
      Nie kazdy kot jest mruczaty :-)

      Usuń