sobota, 22 czerwca 2013

Kot śmierdziuszek ....

... nie nie nic z tych rzeczy. Nie wykupkał się w niewłaściwym miejscu , nie nasiusiolił nie tam gdzie trzeba. Kotki są czyściutkie z pachnącym słońcem futerkiem. 
Kocio po prostu narozrabiał !!! Zbił butelkę perfum na kafelkach w korytarzu. 
Szorowałam już chyba 1o razy i nadal czuję że śmierdzi !!!!! 
Chyba troszkę wsiąkło w fugi ....    załamka ....

W nagrodę za "dobre zachowanie " moje kochane koteczki dostały fajny kosz/legowisko na balkon i na zmianę w nim przesiadują . Na górnym piętrze kosza też lubia sobie posiedzieć, chociaż bardziej kręci ich dziupla z oknem ... szkoda, ze jest jedna ;-)


Upały są straszne, przewalamy się z kąta w kąt szukajac miejsca na przetrwanie . Nie wiadomo już co jeść, co pić aby nie paść . Koteczki piją z miski albo z kranu i chłodzą się leżakowaniem na kafelkach - teraz zaperfumowanych :-( /
Ostatnio kolega namówił mnie na nowy sposób mrozenia truskawek, a mianowicie zmiksowane z miodem. Kupiłam przygotowałam i zamroziłam w porcyjkach. 
Dzisiaj zaczełam je takie zmrozone wyjadac z zamrażalnika, smakują jak sorbet. Takie zmrożone są niezdrowe dla żołądka, ale za to jak cuuuuuudnie chłodzą od środka .
Tygrys za to okupuje namietnie skrzynkę po truskawkach. Miałam dziś ją oddać sprzedawcy, ale nie miałam serca, niech sobie ten "grzeczny" kotek troszkę w niej poleżakuje. 
Oddam w poniedziałek :-)


Komary gryzą jak szalone. Koty nie chcą na nie jakoś polować :-))) 
Jest gorąco  i moje koty na balkonie brykaja przed południem lub teraz wieczorkiem, więc trzeba w domu po ciemku siedzieć, aby komarów nie prowokować . Ale poświęcenie co nie :-))))
Jutro juz ma być tylko 23 st C .... tzn że będzie piekna niedziela :-)))

Rano znowu spróbuję wyszorować te perfumy .... macie jakiś pomysł ? 


41 komentarzy:

  1. współczuję kochana z tymi perfumami. Może potraktować kafelki domestosem? Podejrzewam, że w końcu zapach wywietrzeje... ale trochę się namęczycie. Aż tak brzydki zapach miały te perfumy? ;)

    Świetny ten wiklinowy domek :)

    A skrzyneczki też bym za szybko nie oddawała. Niech się koty pocieszą choć trochę nowym miejscem do leniuchowania :)

    U nas też upał i koty na balkonie się kładą. Ale wiesz, włączyłam Raid do kontaktu i.. insektów BRAK! Kiedyś mi poleciła moja mama, zastosowałam i teraz co wieczór włączam do kontaktu na cała noc. Siedzę przy włączonym świetle przy otwartym balkonie i komarów brak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie były jakieś wyszukane perfumy. Woda bambusowa Yves Rocher'a /perfumowana/ ... wspaniała na lato dla mojego nosa. Trochę duża butelka, kilka psik psików pachnie, ale cała flaszka na raz już nie :-(

      Kasiu, zupełnie zapomniałam o czymś takim jak "Raid do kontaktu" .... dzisiaj lecę kupić - mam nadzieję że będzie w sklepie .
      Dziękuję za super podpowiedź :-)))))))))))

      Usuń
    2. zawsze do usług ;)

      Mam nadzieję, że udało Ci się kupić i dzięki temu pozbędziesz się komarów :)
      Ja biorę Raida nawet, jak wyjeżdżam na Mazury :) włączam w domku na cały wieczór i noc i komarów brak. Niesamowity wynalazek :D

      Usuń
    3. Nie udało się ... chyba byli inni szybsi ode mnie, ale jutro po pracy skocze do sklepu ogrodniczego gdzie jest WSZYSTKO i na pewno kupię ....:-)
      Zjedzą mnie te skrzydlate dziady jak nic nie wymyślę :-)

      Usuń
  2. Co to za perfumy były?! :D

    Mój też nie łapie komarów. Nie wiem, jak go tego nauczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda bambusowa Yves Rocher'a /perfumowana/.
      Chyba im te komarzyska nie smakują hehehe ... a szkoda :-)

      Usuń
    2. Na szczęście to dość delikatny zapach, wyobraź sobie, co by było po Chanel nr 5 :D

      A ocet Ci nie śmierdzi?

      Usuń
    3. Chanel nr 5 to dopiero śmierdziel ... nawet jedna kropla hehe :-)

      Ten octowy preparat ma bardzo miły naturalny zapach, nie "wali" octem i pomału zaczyna już być normalnie .... :-)))

      Usuń
  3. domek przeswietny! niezazdroszcze kafelkow, tymbardziej w upale...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domek fajniusi prawda ?
      A z reszta sobie poradzimy jakoś .... wyjścia nie ma.

      Usuń
  4. Ja też kiedyś zbiłam perfumy - nawet najpiękniejszy zapach w takim natężeniu śmierdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie śmierdzi jak skunks.
      Dobrze ze mamy lato, weekend, okna i balkon wiecznie otwarte więc się wietrzy.
      Zawsze pilnuję gdzie co stawiam przez koty łobuziaki, a to przegapiłam ... ech.

      Usuń
  5. Myślę, że domestos powinien wywabić zapach perfum, ale czy to bezpieczne dla kotów? Myślę, że trzeba po każdym umyciu podłogi dokładnie uprać mopa czy szmatkę, bo w nią też wsiąknął zapach i tak do skutku. Może ocet pomoże?
    Na komary w domu polecam taką lampę!
    http://www.leroymerlin.pl/relaks-w-ogrodzie/ochrona-przed-owadami/urzadzenia-owadobojcze/lampa-owadobojcza-mk0084lbk-oemstar,p168898,l1654.html
    Wypróbowałam ją na wsi gdzie było zatrzęsienie komarów i na prawdę działa :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lampa bardzo mnie zaintrygowała ..... :-)))

      A co do podłogi Domestosa odpuszczam ... za mocny jest jeszcze mi się koty potrują/rozchorują wylizując łapki. Czyszczę preparatem z octem o nazwie W5eco - kiedyś kupiłam w LIDLu , bardzo dobrze czyści kafelki i fugi w łazience. Czyli ocet rządzi jak zawsze :-))))

      Usuń
    2. o, teraz Ty mnie zainspirowałaś tym W5 :) jak będę w Lidlu, to kupię, bo fug nie mogę doczyścić w kuchni :)

      Usuń
    3. Dołączę foto tego W5 do posta :-)))

      Usuń
  6. Tygrys chyba będzie się sprzeciwiał przy oddaniu skrzynki... ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie dyskutował to pewne :-))))))

      Usuń
  7. Tylko cierpliwość i nadzieja, że jakość perfum była jednak drugiej klasy i same szybko wyparują ;)
    Bunia w największe upały jest niezwykle wdzięczna za głaskanie Jej za pomocą wilgotnej ściereczki (nie mokrej ale właśnie wilgotnej i zimnej). Nie dość, że zbiera to sierść to jeszcze mile chłodzi :)
    A kosz jest suuuper i jak fajnie że go polubiły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też koteczki sa "nawilżane" przez sierść i przez paszczę :-)))
      Głaskanie kota działa odstresywujaco więc bardzo to lubię ... kotki też :-)))
      A ile się przy tym nagadają !!!!

      Usuń
  8. chyba perfumy same muszą wywietrzeć...
    A kotki są po prostu wspaniałe i kochane :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpozdrwaiamy :-)))
      Koteczki są kochane ... nie ważne co zbroją :-)))
      Łobuzują i dobrze, to znaczy ze zdrowe są :-)

      Usuń
  9. Sprobuj czyscic wybielaczem z woda ( jakims takim jak bielinek? w proszku), a potem przetrzyj alkoholem, powinno pomoc.

    A gdzie nabylas taki gustowny koszyczek? Moje pewnie tez by lubiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszyk ... z ZOOPLUSA - na promocję sie tydzień temu załapaliśmy :-)))
      http://www.zooplus.pl/shop/koty/legowiska_dla_kota/wiklinowe/kosze/135311
      Dziękuję za dobre rady :-)))

      Usuń
  10. No tomasz teraz zaperfumowany domek:P Faktycznie chyba będzie musiało samo się wywietrzyć. Kociaki świetne. Małe zbóje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tez plus ... wyszorowałam fugi w korytarzu idealnie :-)))
      A kotki tylko się przyglądają .... czasami któryś przemknie w drodze na balkon :-)))

      Usuń
    2. Ja tak wyszorowanych fug i tak często szorowanych nigdy nie miałam jak zafundowały mi moje koleżanki inwazję pcheł w domu :( bo odpchlacz Fiprexa nie działał, a ja namiętnie go stosowałam :((((( już nigdy więcej tego dziadostwa nie kupię bo być pogryzioną przez pchły nie lubię :(
      Dopiero kupno innego i stosowanie go kilka razy w krótkim czasie pozwoliło mi się pozbyć dziadostwa, ale podłogi lśniły a dywany nigdy nie były tak często odkurzane ;)

      Usuń
    3. Moje koty na osiedle nie wychodzą to pcheł /mam nadzieję/ nie przyniosą. Ale wiem jaki jest z nimi problem ... pamiętam jak w dzieciństwie od chorych bezpańskich psów do domu przyniosłam pchły. Mama spaliła moje ubrania, a mnie wystawiła na podwórko i tam szorowała.

      A co do sprzątania, hahaha najlepiej posprzątaną chatę to ja zawsze miałam w czasie sesji ... wszystko wymyślałam aby nie musieć zakuwać ... :-)))

      Usuń
  11. A chociaż ładne te perfumy? Jak ładne to się nie przejmuj ;) :D... Śliczny domek dostały "w nagrodę" :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a! przypomniałam sobie, że kiedyś dostałam w prezencie od znajomego z Francji perfumy Chanel nr.5. Były to prawdziwe perfumy bez atomizera, po prostu zamykane koreczkiem. Koleżanka, które do mnie przyszła poszła do łazienki i zapytała, czy może powąchać, powiedziałam, że oczywiście, a ona, nie wiedząc, że są zamykane w taki staromodny sposób, obróciła je na bok i... otworzyła. Wylało się 2/3... ;D... :). Nie pamiętam już, czy i kiedy doszorowałam łazienkę, bo głównie było mi żal koleżanki, która się tym zdarzeniem bardzo przejęła...

      Usuń
    2. Chanel nr % są mocne jak smok .... oj to nie było miłe dla nosa...
      Moje to tylko Woda bambusowa Yves Rocher'a /perfumowana/, ale fajna, bo ma taki rześki zapach na lato ... ale tez dały czadu przez dobę .
      Teraz juz jest lepiej.

      Usuń
  12. Ten zapach spróbuj papką z sody oczyszczonej może trochę się wchłonie
    W zooplusie zamawiałam tydzień temu karmy po promocji,ale nie zajrzałam do legowisk.A marzy mi się takie coś dla Koci.Komarów nie jedzą,bo pewnie są trujące(komary).Nie mam problemu,bo jak mieszkam 30lat na moim osiedlu,to komara nie widziałam,chociaż podobno w tym roku wyjątkowy urodzaj i na komary i na meszkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie soda też jest dobra na wszystko !!!
      Nie ma to jak stare dobre sposoby.
      Jak to dobrze z kimś pogadać, od razu człowiek sobie przypomina lub poznaje świetne metody na sprzątnie, na komary itp itd :-))))
      Może te nowoczesne środki ładnie pachną ale są okropnie szkodliwe .....

      W tym Zooplusie to trzeba ciągle pilnować takich obniżek ... czasami są bardzo krótkie np dwa dni i koniec.

      Usuń
  13. Ale śliczny domeczek, no i teraz można podzielić: kartonowy zamek dla Pysi, a wiklinowy dla Tygryssa :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja się zdziwiłam wczoraj że o domku nie pisałaś ,a ja przegapiłam wpis ;))
    Super jest !
    Mam nadzieję że kotkom te perfumy nie zaszkodziły ?;)
    Nie mam pomysłu na zapachy ...Mam nadzieję że już wywietrzały ?
    U nas komarów jak na razie nie widziałam. Odpukać !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam pisałam i obfocilam troszkę ;-)))
      Z perfumami już ok generalnie .

      Moje koty się zrobiły "niejadki" zaczynają mnie martwic .... muszę obserwować towarzystwo dokładniej ....

      Usuń
    2. A to dobrze że już wywietrzały :-)
      Obserwuj ,może to przez upały tylko ? ...

      Usuń
  15. Rewelacyjna ta wiklina! Ja też chcę taką swoim kotom. :)

    Co do komarów, to albo ja jesteś szczęściarą, albo w Krakowie nie ma komarów. Mam zawsze drzwi balkonowe otwarte na oścież przy włączonym świetle i nigdy żadnych komarów, ani innych cipiórów. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domek w ZOOPLUSIE możesz kupic wiklinowy :-)))
      W Krakowie chętnie bym sobie pomieszkała ... nawet z komarami :-)))))))))

      Usuń
  16. NIE WIERZĘ :( Twoje ukochane YR się poszło bimbać przez tego nicponia??????????!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No !!! Chyba kocio chciał się popsikać i przesadził dziad jeden .....

      Usuń