poniedziałek, 3 czerwca 2013

Nic nie napisze !!!! .... MIZIAM :-)))


Moje kociambry siedziały dzis od 8 rano w karcerze .... tak tak, cały dzień w małym pokoju.
Kitka wołała, płakała i drapała drzwi cały dzień ....
/Remont - wymiana junkersa na wodę z ciepłowni ... wymiana rur w całym pionie. 
Hałas i peeełno kurzu i pyłu/

Majstry właśnie poszli .... uwolniłam koteczki i miziam miziam i miziam .... sprzatać zacznę o 18stej ....



47 komentarzy:

  1. Oj nie lubią karceru kotecki ;) A ja dziś w nocy przez pomyłkę zamknęłam Bunię w łazience, ale ta siedziała cichutko, dopiero Maleństwo uwolniło kotecka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bunia na pewno sobie smacznie spała na dywaniku ... ona jest taka grzeczna :-))) U mnie już by kotę wszyscy sąsiedzi w pionie słyszeli - tak by się darła ...:-)

      Usuń
    2. Grzeczna??????!!!!! Hi hi hi hi koń by się uśmiał, ale łazienka jest lubianym pomieszczeniem bo wiąże się z kocią miłością sam na sam z Personelem ;)

      Usuń
    3. Acha ... czyli grzeczna jak moje dwa "konie" ..... ale cóz to za kotek który nie broi , prawda ? :-)

      Usuń
  2. no to mizianie się należy.. my też przytulasy przesyłamy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam ten remontowy ból. Kotkom współczuję, bo kotki nie lubią być zamknięte ;) Ale przynajmniej teraz będą porządnie wymiziane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w tym więźniu mają full wypas ... hałasy wiertarek, młotów itp chyba ich przestraszają troszkę ...

      Usuń
  4. Ja też przesyłam duuużo mizianek :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i odmiziowywujemy :-)))

      Usuń
  5. Mizianie najważniejsze :-))
    Mam nadzieję że już po remoncie ...

    Ja zawsze jak skądś wracam ,to pierwsze co - miziam koty ! ;)
    Potem można się przebrać i brać się za cokolwiek innego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja to znam???? Najpierw mizianki, potem kuweta i miski a dopiero potem ja i inne robótki ;)

      Usuń
  6. Miziasz, czyli prawidłowo. Pochwalam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażąm sobie inaczej :-)))

      Usuń
  7. Namiziać należy w ramach przeprosin, a także na zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooj tyle tego miziania ze już nie wiem czy to w ramach przeprosin, czy na zapas ....ręce odpadają :-)))

      Usuń
  8. No! Dobry człowiek - dobrze mizia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ufff .... to tak w ramach rekompensaty i z poczucia winy ....;-)
    Właściwy remont będzie latem ... już mi ich szkoda ....
    Na zapas, na dzień dobry, na dobranoc, na przeprosiny .... wieczne mizianki :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalka - u nas też tak ;))

      Usuń
    2. Bardzo lubię ich miziać ... a Tygrysek jeszcze lubi pociamkolić sobie ...:-)
      To taka mini psychoterapia dla zapracowanego człowieka :-)))

      Usuń
  10. Remont taki poważny, bez udziału głównych inspektorów nadzoru to niedopatrzenie, a może nawet łamanie przepisów. Nie dziwię się, że teraz łapówki w postaci mizianek, ale czy one są na tyle przekupne, by sprawy nie "pchnąć" dalej?
    To i ja się do miziania dokładam, by kłopotów przy odbiorze nie było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspektor w czas sprzątania łazienki przesiedział na pralce, natomiast inspektorka z racji ze cały dzień darła mordeczke leeeeży sobie zmachana wymiziana ... :-)))

      Usuń
  11. ja dziś wymiziałam cztery koty. o matko, jeden przez drugiego a ja mam tylko dwie ręce...nie lubię remontów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to relaksuje ... chociaż czasami ręce bolą :-)))
      Cztery koty to duuużo pracy :-)))

      Usuń
  12. No tak, trzeba kociarom wynagrodzić taki dzień :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Dołączam się do miziania :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Biedne, pewnie myślały, że im wymieniasz stary kaloryfer na 5 nowych, płaskich i pluszowych w sam raz na koci odwłoczek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo chętnie + plus jeden wielki dla mnie :-)))

      Usuń
  15. Ja też dołączam do miziania :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. I ja przesyłam mizianki! Mam nadzieję, że już po remoncie, bo wiadomo, że kotki nie lubią zamknięcia ani hałasu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie lubią .... kota tak sie darła za tymi drzwiami, ale cóz było robic :-)
      Za mizianki dzikujemy ;-)

      Usuń
  17. O biedni więźniowie, na szczęście to był tylko areszt tymczasowy, a nie odsiadka po wyroku ;-))) Pozdrawiam i dołączam do głasków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głaski przekazane .... na szczęście długo sie nie gniewały kociaki :-)

      Usuń
  18. Witaj, masz cudne koty!
    Ja też mam koty i kocham je mocniutko!

    http://venapoetica.blogspot.com/2012/10/kocie-sprawy.html

    Moc pozdrowień przesyłam, j.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny .... też zamierzam zaglądać do Was :-)))
      Pozdrówka :-)))

      Usuń
  19. ehehehe biedne kotki w karcerze ;) no niestety lepiej żeby nie uczestniczyły aktywnie w remontach. Mam nadzieję, że już wszystkie remonty zakończone, posprzątane i koty znów opanowują całe mieszkanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaaak ale na krótko ..... za -c będzie ten własciwy remont , muszę ich podszkolić w pomaganiu majstrowi :-)

      Usuń
  20. jeszcze się miziacie?? musicie uważać przy remoncie na zapylenie i stress, mojemu choroby od tego się zaczęły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pomysła na nowego posta :-(
      Staram sie jak mogę aby sie moje kotulki jak najmniej stresowały :-)

      Usuń
  21. Dziobik ma półtora roku, a Riko jest młodszy ma zaledwie 7 miesięcy:) A Twoje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo to młode kotki dlatego jeszcze się tak cudnie bawią :-)))
      Moim trzylatkom juz się nie chce .... po prostu.
      Dlatego z lekką zazdrością patrzę na Twoje hasające pięknoty dwa ... ;-)))

      Usuń