niedziela, 18 sierpnia 2013

Konspiratorzy !!!!

Niedzielny poranek , pośpie sobie, wyleżę się, zrobię sobie kawkę i śniadanko do łóżeczka, może coś poczytam .... taaaaaaaa marzenia ...:-)))






Z uwagi na zbliżajacy się remont kuchni jej zawartość leży w kartonach w małym pokoju . Z tego powodu kanapa jest złożona i śpie tylko na połówce, co nie jest wygodne - niestety .
/Od dzis rozkładam w "salooonie" .... hehehe/


                                                                                      I zrywka ...
Śpię sobie na brzuchu i nagle czuję że mój kot rozłożył się na moich plecach. Zaznaczam że ma 8kg ... mój kręgosłup zaczął zgrzytać. Kotek postanowił wyczyścić mi ucho swoim szczotko-jęzorem , no zabolało !!!! Prawdziwa szczota .  Patrzę na zegar 03:58 ooooooooo NIE !!! Wyrzuciłam dziada...
II zrywka .... 
Tym razem śpię na boczusiu i co kocio postanowił wyciąąąąąąąąagnąć się na mnie - tym razem szczotko - jęzorem zaczął układać mi fryzurę. Przypomniał sobie jak to robił gdy był MALUTKIM kotkiem. Dobra kilka razy przejechał i wypad, toż to 05:16 mówi zegar. A kręgosłup jeszcze bardziej trzeszczy.
III zrywka ... 
Śpię na drugim boku ... obok mnie rozciągnął się kot w postawie sfinksa dosłownie, nawet ładniutko wygląda i patrzy na mnie tymi hipnotyzującymi oczami . Wystarczyło że otworzyłam moje zaczął drzeć mordeczkę .......... i to jak !!! Godzina 06:20 no cóż WSTAŁAM , nasypałam co nie co do misek. Zapadła cisza idę lulu w końcu jest niedziela i chcę się WYSPAĆ. Koty najedzone cisza .....:-)
IV zrywka ... 
Kotek sobie śpi w moich nogach za to kota zaczyna szaleć ...a co . Hasa po kartonach, w kartonach,  coś tam zwali, coś tam zrzuci, a przy tym gaaaaaaaaaaaaaada, pomiaukuje, wręcz drze mordeczkę .... i koniec niedzielnego spanka 07:15

Plan im się udał !!!!!!!!!!!!!!!!!!


Nie mogą beze mnie żyć ostatnio no !!! 
Do łazienki  i do WC z asystą, do kuchni z asystą, sprzątanie/pranie/czytanie z asystą ....nawet balkon ich jakoś nie kręci . 
Tygrysek cały czas przytulaskuje i domaga się uwagi .
Pysia trochę mniej ale tez nadstawia sie na mizianki - z własnej woli a to niespotykane jest .

Nie wiem co mm o tym mysleć.
/Czy ja umrę niedługo :-) /
 
 


40 komentarzy:

  1. Oj! Koty narozrabiały ;)
    Ale jak zrobią się kochane i miziane, to im od razu wybaczysz ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze im wybaczam,ale korci mnie aby w czasie kociej sjesty włączyć odkurzacz i pogonić im kota .... :-)
      Odpozdrawiam :-))))

      Usuń
  2. Ha ha ha, LOL :D
    I jak ich nie kochać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie , jak one to robią :-)

      Usuń
  3. No to miałaś niezłe zrywki. Ale fajne masz koty - wesolutkie z poczuciem humoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dowcipy to sie ich trzymają - fakt :-)))
      Póki co poczucie humoru na ich temat mnie nie opuszcza .... ale ....

      Usuń
  4. U mnie zawsze na odwrót: bury hałasuje, a łaciata upierdliwuje... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli role rozdane :-)))
      Mam wrażenie ze oni naprawdę się namawiają :-))))

      Usuń
  5. w końcu jak Pańcia ma dzień wolny to komu powinna czas poświęcać?? KOTOM!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaaaaaaaa ... ciągle powtarzam ze jestem zterrroryzowana :-)))
      Koty to spryciule, co raz częściej to widzę :-)

      Usuń
  6. Gdyby Miecka tak sie na mnie zasadzala, bylyby to jej ostatnie chwile zycia ;)
    Ona to wie, wiec spi tak dlugo, dopoki ja nie wstane. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tez moje koty powinnam uświadomić .... co im grozi :-))))
      Za dobrze mnie znają łobuzy.

      Usuń
  7. Prawidłowe zachowanie :) Kocie oczywiście, skoro niedziela to duuużo czasu na kocie sprawy :) Miłej niedzieli życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ... a jaka dłuuuuga ta niedziela od razu :-)
      Tylko ze oni tak codziennie !!!
      Miłej niedzieli również :-)))

      Usuń
  8. :))) Cunie się to czyta, ale pewnie gorzej jest to przeżywać, szczególnie w nocy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Aniu najpierw się człowiek powkurza, a potem przyłącza do koteczków. Bo cóż zrobić ... tym łotrom :-)

      Usuń
  9. No takie kochane są. Czego Ty chcesz dziewczyno? One tak z miłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kochane łobuziaki kochane.
      Mogłyby z miłości pozwolić spać jak należy ...
      Ale co tam ... taki to już pańciowy los :-)))))))))

      Usuń
  10. Hehe, umycie ucha było najlepsze, uśmiałam się, ale tak naprawdę to współczuję tego budzenia. Ale w żadnym wypadku nie może to świadczyć o umieraniu, co najwyżej zwiastuje koniec świata ;-)))) Pozdrawiam Alu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak nieustający koniec świata :-)
      To zachowanie koteczków też ma swój urok .... niech broja przynajmniej widać ze zdrowe :-)))Chociaż .............
      Odpozdrawiam :-)))

      Usuń
  11. Szykuj kasę - pewnie nowy drapak chcą wyłudzić ;-))) albo na jakieś wakacje się urwać... A teraz... usypiają Twoją czujność ;-)))
    ka śpi
    Hmm... to ja mam jednak luzik... księżniczka śpi tak długo jak śpi pancia.... oczywiście w ramionach i pod kołderką ale śpi i tylko raz nocy wstać trzeba... kuwetę NATYCHMIAST uprzątnąć...

    Pozdrawiamy Was cieplutko ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jest pewien drapak który mi sie marzy i oby go polubili.
      Hahahaha ... to Venus tez ma swoje wymagania , ech co kotek to inne zwyczaje :-))))

      Usuń
  12. Pieszczochy jedne :) Nic ich nie powstrzyma przez dotarciem do celu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. hehe.. świetne!!! prawdę mówiąc się uśmiałam troszkę. z tym umyciem ucha słodko:* jeszcze takiego czegoś nie przeżyłam. na szczęście, jak na razie tylko sobie na wzajem myją uszka.. do mnie jeszcze nie dotarły;D
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tygrysek jak był malutki lubił przesiadywać na moim ramieniu to mu się zdarzało /wylizywali swoje uszy wzajemnie i moje też hehe/ ... nawet milusie. Ale teraz brrrrrrrrrrr ...
      Dzidziś się z niego robi - okazjonalny :-)))

      Pozdrówka

      Usuń
  14. Skąd ja to znam :) Małe tragedie życia codziennego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tragedia ... gdy tak piaty dzień z rzędu nie wyspanym do pracy trzeba iść .
      Ale nadrabiam w dzień w niedzielę i w sobotę /gdy koty śpią/... juz sie nikt nie dziwi :-)))

      Usuń
  15. Co ty z tym umieraniem?, "zgupłaś"? ;). Po prostu koty pewnie trochę starsze i ciepło i na urlopie byłaś ;P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem wiem :-)))
      Kiedyś czytałam o kocie który przysiaduje przy łóżku chorego który ma umrzeć.
      Ja chora nie jestem /przynajmniej nic o tym nie wiem/.
      Kurcze gdybym "zgłupła" to by przy mojej głowie leżakowali, a oni wola w nogach ...
      Będę żyć :-))))

      Usuń
  16. Hej świetny blog :)

    zapraszam do mnie http://alex-faashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)
      Na pewno Cię odwiedzę :-)

      Usuń
  17. A to świntuchy no!
    Tak knuć przeciwko Tobie i później Cię molestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmmm w tych kategoriach nawet nie pomyślałam :-)
    Mali zboczeńcy .... muszę teraz inaczej na nich spojrzeć !!!!
    To mizianie też się robi podejrzane :-)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  19. :) o jak ja doskonale znam te pobudki :))

    OdpowiedzUsuń