niedziela, 4 sierpnia 2013

Nabroiło się ...


Mamy cudowny rześki poranek .... jest fantastycznie, pada sobie lekki deszcz  - schładza powietrze za i przed oknem !!!
Temperatura 21 stopni celsjusza - jesteśmy w pogodowym niebie :-)))
Od razu żyć się chce gdy nie ma upałów  .... chce się też rozrabiać !!!

Wiadomo, kotki lubią firanki lubią się po nich wspinać i robić frędzelki, nawet jak mają obcięte pazurki.
Moje już mają 3 lata ... czyli dorosłe, stateczne, ułożone, rozważne, mądre kociska - więc już nic nie zniszczą, nie bedzie im się chciało. 
Mają drapak na którym się wyżywają, mają siebie i też się na sobie na wzajem wyżywają .... więęęęęęęęęc ...

... postanowiłam powiesić jedną firankę - dla ozdoby. 
No przecież taka jedna chuda firanka ich nie zainteresuje. 
Tak z boku sobie wisi, nie drażni kociego oka, a tym bardziej pazurka.


 Teraz już nie wisi :-(((((((((((((



 A winowajcy ... luz blus i "tumiwisizm" !!!!



 I co ja mam tym "kochanym koteczkom" zrobić,  no co .... 

NIC  


PS .... achaaaa wyczyściłam kuwetę, nalałam świeżej wody , umyłam miski i nasypałam pysznego jedzonka .... dola personelu :-)

54 komentarze:

  1. O cholera, jak to? Dlaczego? Urwal calosc ktorys z nich, czy poszarpal i dlatego sama calosc zdemontowalas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoje ważą skubańce. Myślę ze się Tygryso 'wieszał" jak na drapaku i jak już jedna śruba cała wyszła to zdjęłam co by większych szkód nie było...
      Trzeba chyba przyspawać abo zabetonować .... nie kota oczywiście :-)

      Usuń
  2. Bo koty wiedzą lepiej jak ma mieszkanie wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś tam mówili, ale ich najprawdopodobniej źle zrozumiałam ... to sami zdjęli :-)))

      Usuń
  3. No bo kto to widział wystrój zmieniać bez uprzednich konsultacji z koteczkami??? U mnie firanki są wszędzie i żyją, ale jak zmieniłam w jednym pokoju na nowe to zaraz zostały przez pewnego Don Pedra(Pedrusię) podarte i takie sobie wiszą a co jak zmienię to pewnie znów uzna, że inne podobają się Jej bardziej ;)

    Słodziaki i jak tu takich dekoratorów wnętrz nie kochać??????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, nauczka jak smok ... podstawa - konsultacje :-)
      Teraz majster musi pomyślec jak to solidniej zamontować ... a firanka juz nie będzie do ziemi ...
      Nie wiem czy to lepiej czy gorzej :-))))

      Usuń
  4. Hahah, jest taki program "Udekoruj mój dom" czy jakoś tak - Twoje koty mogłyby robić tam za ekspertów od aranżacji wnętrz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaaaaaa .... same stanowią ciekawą dekorację ....łotry !!!
      Codziennie się zastanawiam co jeszcze zmalują :-)

      Usuń
  5. a to ancymony! może one nieprzyzwyczajone do firanek w oknach i myslą, że im to do zabawy zawiesiłaś? ja mam zawsze firanki i żaden kot mi się po nich nie wspinał, za to stary kot przez lata meble tapicerowane w strzępy zamieniał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadłaś !!!
      Nigdy firanek nie było ... a tu nagle pojawił sie dyndający hamaczek/drapaczek :-)
      No i cóz mieli sobie pomyślec ....
      Nie zrobiłam im szkolenia .... mój błąd :-)))))))))))
      Kanapę też czasami zaczepiają ....

      Usuń
  6. Mój Dziubul uwielbia wbijać pazurki w franki. Musiałam wymienić i w sypialni i w salonie. Teraz ma stanowczo zakazane dziurawienia. O dziwo zrozumiał, o co go poprosiłam, bo dziurkuje firanki od czasu do czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Twoje rozrabiaki są rozbrajające. Jak tu się na nich gniewać? No jak?

      Usuń
    2. Oooo powiedz jak mu to szkolonko zrobiłas ze zrozumiał ... moze tez mi sie uda. :-)))
      Najlepiej chyba byłoby kupic materiał w który nie da sie wbic pazurki ...

      Usuń
    3. Gniewam sie na nich strasznie !!!!!
      Tylko co mam zrobić ... stresowac ich nie bedę bo i tak nie zrozumieją ...łotry .

      Usuń
  7. u mnie firanki są, ale mój domowy filip ma prawie 20 lat i nie w głowie mu taka gimnastyka. skok na łóżko to wszystko co mu się chce.
    u nas duchota. słońca niby nie ma ale na termometrze 30 stopni i ani trawka nie drgnie. żeby choć powiało trochę....
    koty maja swoje upodobania i nie mozna im zmieniać wystroju. ech, te fanaberie personelu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo ... personel poniosło i koteczki się zbuntowały :-)))
      Jeszcze tydzień i będzie po upałach .... nie mogę sie doczekać ...i kotki tez.
      A prawdziwy deszcz tez by sie przydał.
      Jednak z drugiej strony rolnicy zaczynają żniwa .....

      Usuń
  8. Zazdroszczę Wam tego "chłodu", u nas nadal parno. Po zdjęciach widzę, że to nie oni! No sama popatrz na te niewinne mordeczki!!!! Samo musiało tak się zrobić, a Ty winnych szukasz wśród niewinnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt ... to na pewno kot od sąsiada :-)))
      Moje to aniołki , tylko aureolki gdzieś pogubiły hehehe :-)
      Upał wrócił :-(

      Usuń
  9. U mnie upał.U Ciebie chłodniej i pewnie z tond chęć do zabawy firaneczką,w końcu coś nowego,dyndadełko jakieś to czemu nie skorzystać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ... nowe dyndadełko i to jeszcze takie na którym można powisieć ...
      Eeeech ... może jakoś im przemówię do rozumu :-)))

      Usuń
  10. u mnie niby wiszą, ale co jakiś czas muszę wskoczyć na drabinę i zaczepić te żabki, które nie chcą trzymać firanki hahaha!!! bo u mnie też winnych brak :)a Twoje jak widać zawsze stawiają na swoim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo ja chyba sterrrroryzowana jestem, uświadomiłam sobie.
      Czy mogę o czymś sama zdecydować nieeee ... kociaki wszystko weryfikują ...
      Ale ja im jeszcze pokażę :-)))))))))))))))

      Usuń
  11. U mnie na szczęście koty omijają firanki; nie wiem jak to jest możliwe, ale zupełnie ich nie obchodzą :) Na moje szczęście :)
    No tak, winowajcy, ale za to jacy rozbrajający! I jak tu się na nich gniewać...?
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpozdrawiamy :-)))
      To masz koty ideały no :-)))
      Przyślę moje na szkolenie :-)))))))))

      Usuń
  12. U nas duchota cały czas, od dawna nie spadła nawet kropelka deszczu...

    Śliczną miałaś tą firankę :) Co te łobuzy zrobiły, że aż karnisz wyrwały? ;) U nas nie ma firanek, są za to rolety.

    A minki niewiniątek mają piękne :) co złego, to nie my ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiniątkują cały czas ......
      Może uda sie mocniej ten nietypowy karnisz przywiesić.
      Zrobimy jeszcze jedna próbę :-)))

      Usuń
  13. Zazdroszczę pogody - u mnie upał,żar okropny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po południu już się duszno zrobiło, ale mieliśmy dłuższą chwilkę oddechu.
      A jak Cebula ?
      Cały dzień o nim myślę ... biedny koteczek , wyobrażam sobie jak się martwisz :-(

      Usuń
  14. Bardzo podoba mi się tumiwisizm w wydaniu Tygryssa. Szkoda firanki, no ale my kociarze musimy się obywać bez takich rarytasów ;-)))) Pozdrawiam Alu, wyściskaj słodkich winowajców :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyściskane !!!!
      Czy te koty nie moga sie stać bardziej wyrozumiełae dla swoich ludzi ... :-)

      Usuń
  15. Oj wyściskam chętnie :-)))
    Odpozdrawiam :-)
    Spróbuje jeszcze raz z tą zasłonko-firanką ale z materiału w który nie da sie wbić pazurki ...
    Dla Gacków tez mizianki slę :-)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Rzeczywiście jakby byli bez winy. To na pewno jakiś chochlik był :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa chochliki z wąsami i na czterech łapach ... o niewinnych oczętach ;-)

      Usuń
  17. Za słabe haki były ;)))To trzeba dobrać do wagi kotów -śruby,haki i grubość firan ;)))
    U mnie tylko Gutek namiętnie gryzie firanki , zasłonki zresztą też ...-/

    Za to Filip kiedyś dyndał na firankach i niejeden karnisz wygiął swoim ciężarem :-D

    Słodkie niewiniątka te Twoje Ziutki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda ... śruby słabe. Teraz zawiesimy na ogromnych ...
      Filipek był duuuuży kot i mój Tygrys tez bycur ... zobaczymy co z tego wyjdzie.

      Niewiniątka słodziutkie .... ze szczypta dziegdziu :-)

      Usuń
    2. No i jak tu się na nie gniewać ? ;))
      Wymiziaj ich ode mnie :-D

      Usuń
    3. Wymiziam :-)))
      Dla trzech plażowiczów też mizianki ślę :-)))))))))

      Usuń
    4. Wymiziam ,dziękuję :-))

      Usuń
  18. Ale się uśmiałam. :D
    Uwielbiam to w kotach. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby jestem zła, ale widze ze to zabawne jest ... mimo wszystko.
      Łotrzyki rządzą :-)))

      Usuń
  19. hi hi hi!
    Koty to wieczne kociaki. Nigdy nie dorastają! :D :D :D
    hi hi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się łudziłam no :)))))))))))

      Usuń
  20. I tak, i tak ładnie. A najładniej z koteczkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa tego im nie powiem :-))))
      Dwa narcyziki ....

      Usuń
  21. No to niezłe gagatki. Ja całe szczęście nie mam firanek i zasłon ;)
    Ale u mnie Gacek wieszał się na zasłonce prysznicowej, która jakimś cudem przetrwała te jego ekscesy. Całe szczęście młody mi z tego wyrósł ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie miałam i było dobrze ... zachciało mi się teraz to mam kłopocik :-)
      A Gacusia pamiętam - oczywiście, jak wisiał na zasłonce ,,, pięęęęęęęeknie pozował łobuziak ;-)))

      Usuń
  22. Jeszcze za młode koty na firanki..
    Moje mają powyżej 8 lat i już nie ruszają, nie wspinają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie coś w tym jest ...młode, głupiutkie i CIĘŻKIE.
      Cały czas się uczę być kociarzem :-)))

      Usuń
  23. Ale masz zdolne koteczki :-) Jak widać choć metryka wskazuje trzy lata to w duszy kocięta prawie :-)
    A dla mnie bonus w postaci widoku na mini galerię - jak miło widzieć obrazki wiszące na ścianie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo jak moje koty ... metryka swoje a ja swoje :-)))
      Bardzo lubię te obrazki .... tak już zostanie :-)))
      Pozdrówka :-)))

      Usuń
  24. Powyrywać sierść z ogonka, poddusić, psom na pożarcie rzucić... do lasu wywieźć... ;-)))))))))))
    ehh...czasami się tak rozmarzę... ba nawet na głos wypowiem...
    Venus patrzy wtedy na mnie tym swoim kpiącym wzrokiem mówiącym: "mhmm - ta jasne - pomarz sobie :P ale w międzyczasie posprzątaj ten bajzel" a chwilę później zamruczy, przybiegnie, wtuli się, spojrzy mi głęboko w oczy i... i zapominam, że miałam jej ogon wydepilować, na karmę przerobić... i miziam i miziam i co więcej... dobrze mi z tym ;-)))
    Dla Twoich urwisów też miziajki zasyłam...a już jutro biegnę na pocztę więc... wyczekuj przesyłki w tym tygodniu
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teeeeeeż im szybko wybaczam ... a o depilowaniu ogona pomyślę :-)))))))
      Mizianki przekazane ;-)
      A przesyłka ...no no czekam z niecierpliwością :-)))

      Pozdrówka i głaski dla Venus ;-)

      Usuń
    2. pomyśl!!
      już samo myślenie czasami pomaga... Jak tak sobie wyobrażę, ze powolutku z sadystycznym uśmiechem.... ehhh - nic więcej nie napiszę bo mnie jeszcze na jaką kocią niebieską linię zgłoszą ;-)))
      A swoją drogą to zauważyłaś, że one doskonale wiedzą jak nas... ugłaskać ?? ;-)))

      Usuń
    3. Manipulują nami cały czas ... a my świadomie się temu poddajemy hehe :-)
      WSZYSTKO ... dla naszych koteczków .
      Już wiem dlaczego koty fascynowały Egipcjan :-)

      Usuń