niedziela, 3 lipca 2016

Najkochańsi asystenci ...



Jakos ostatnio mam mało zdjęć, mało pomysłów co by tu napisać.
Powiem tylko ze kocham spędzać czas z moimi kotysiami.
Mało dla nich ostatnio czasu.
Nie zawsze komórka  lub aparat pod ręką.
Całymi dniami sami siedzą w domu, zapewne się nudzą.
Mają balkonik rankiem i wieczorkiem, a swoja pańcię tez króciutko rano i wieczorem.
Nadrabiamy w niedzielę.
Ale ja co raz mniej po 6 latach  wiem co z nimi robić , jak się zorganizować.
Stare konie bawić już się nie chcą.
Musi im wystarczyć asystowanie we wszystkim co robię ja (sprzątanie, pranie, gotowanie , kąpiel itp.), wszędzie się za mną snują.Uwielbiam ich przytulanki gdy czytam :-)
Nieustająco  mam wyrzuty sumienia że nie mam im nic innego do zaoferowania.

Moi kochani asystenci :-)








Pozdrawia Was niedzielny rozleniwiony komplecik :-)



niedziela, 26 czerwca 2016

Nasz malutki "kocioogródek" :-)

O kotkach wychodzących i ich swobodzie wiemy wszystko - plusy i minusy.
O kotkach wychodzących na szelkach też trochę wiemy ... wiemy że to kochają i jak zasmakują to żyć nie dają :-)


Ale są tez kotki balkonikowe !!!
Nawet mały balkonik to bajka dla kotka.
Ten wiatr we włosach i wibryskach.
Tyle przelatujących ptaszków.
Tyle ciem upolowanych (od słowa ćma) i zjedzonych z rozkoszą.

My mamy malusi balkonik - ale go uwielbiamy po ludzku i po kociemu.

Koteczki buszują na balkonie, sprawdzają co się dzieje na osiedlu - typowy koci monitoring.

A gdy Pańcia czyta książki, lub tez delektuje się swieżym powietrzem towarzyszą grzecznie .
To są najwspanialsze chwile i cudoooowny relaks.
Czasami Pysia cos zagada, czasami Tygrysek zapragnie domagać się mizianek .





Mały balkonik to tez fajne miejsce - my go kochamy  :-) :-) :-)





niedziela, 17 kwietnia 2016

Rezydent :-)

Przeważnie wyjeżdżam w góry poza sezonem, wczesnym latem lub późnym latem.
Zdarzało się że na Kalatówkach spotykałam kotka miziaka.
Buraska, który zagadywał do turystów po smakołyki.
Był bardzo miłym kotkiem.
Zastanawiam się czy jeszcze żyje i jak mu się żyje.


W tym roku wybrałam się zimą.
Takie ostatnio mamy lata że zimę, tę wspaniałą ze skrzypiącym śniegiem i mrozem możemy spotkać tylko w górach.

Spadł świeży śnieg, więc trzeba było iść przetrzeć szlak np. do Doliny Kocieliskiej.
Ornak. I kogo spotykam w schronisku ... młodziutkiego kotka - buraska.
Był bardzo miły, miziasty, gadatliwy i było mu zimno w łapki.







Zastanawiam, się czy dbają tam odpowiednio o te kotki.
Czy są bezpieczne.
 Po co tam są, aby łapać myszy, nornice itp.
Objedzone są jak bąki niezdrowym dla nich jedzeniem - od turystów.
Czy chce im się jeszcze polować ?????


A teraz zagadka :-)
Gdzie jest kotek ?

Pozdrawiamy :-)
...............................................................................................................................................

Dzis 26.06.2016
Widzę ze nie zgadliście :-(
W takim razie melduje ze kotek jest ...






wtorek, 12 kwietnia 2016

U Witusia :-)


No i wygraaaaaaaaaaliśmy ... hip hip huraaa :-)
A co ?

Na bardzo fajnym blogu u kotka Witka i jego pańci Eli (tutaj) był konkurs.

 

Witulek :-) 

Wygraliśmy smakołyki firmy PreVital.

Gorąąąąąąąąąco dziękujemy i buziaki Witusiowi wysyłamy :-)



niedziela, 27 marca 2016

Tatrzańskie wspomnienie ...

Minął luty, bardzo intensywny w pracy.
Generalnie na nic czasu, permanentny stres.
Wszystkie soboty też w pracy.
Ale minął !!!
W marcu trzeba było zrealizować jedno z marzeń :-)

Generalnie jeżdżę w Tatry co roku latem, ale marzyło mi się wreszcie zobaczyć krokusy w pełni kwitnienia i udało się w ubiegłym roku.
Chciałam też pojechać zimą i własnie nadszedł czas na realizację :-)

Marcowe wspomnienie :-)

kotek oczywiście pomagał w pakowaniu - prasował co tylko się dało

no i udało się , snieg puszysty, swieżutki, skrzypiący pod butami - marzenie









Kotki obrażone (tydzień same w domku - z dochodzącą opiekunką), ale trwało to bardzo krótko.
Oczywiscie nagadali mi ile wlezie :-)
Jednak wieczorkiem, gdy zmęczona podróżą Pańcia zaległa na kanapie, postanowili mi towarzyszyć,
Miziankom nie było końca, aż ręce bolały :-)
A jaki mruczandowy koncert mi zrobili cudny ...
,,, kocham te moje koteczki :-)


Wspaniałych Świąt !!!
Wypoczywajcie :-)
Następny długi weekend dopiero w maju ...




piątek, 5 lutego 2016

Co powiesz kotku :-) ?

Na mój głos nie zwracajcie uwagi, jakis dziwnie zniekształcony.


Moja kota lubi rozmawiać, opowiadać, żalić się .
Czasami potrafi tak dłuuugo.
Tylko ja akurat nie mam czym to uwiecznić w danym momencie.
Az pewnego dnia nakryłam ją na 20 sekund ...




Jak tam u Was pogaduszki z kotami .... też są gadatliwe ???

niedziela, 31 stycznia 2016

Koci kibelek :-)

Niespełna 6 lat temu w skład wyprawki kotecków wchodziła kuweta.
Fajna narożna.
Służyła im do ubiegłego tygodnia, aż pourywały się zaczepy.
Solidna była - kotki rosły i rosly, aż dla kotysia zaczęła się robic za mała.


(pierwszy dzień w nowym domku)
W końcu chłopak ma 8 kg.

Kota tez jest dużą dziewczyną 6 kg

Trzeba było kupic nową .
Nowa to najwieksza jaką udało się w Zooplusie znaleść.
Rwewlacja !!!
Kotysie mają niesamowitą swobodę - wykopaliskom nie ma końca :-)
W malym mieszkanku nie ma miejsca aby ja ukryć, ale cóż się nie robi dla dobrego samopoczucia milusińskich.
Stoi w korytarzu :-( :-) :-)


PS. Przeczytałam u Kotyszków ze skończyli remont i co ... całą noc śniły mi się remonty :-)


niedziela, 24 stycznia 2016

Śniadanko nie dla kotka :-)

Czasami sie zdarza, że w sobotę też muszę iść do pracy.
Wówczas staram się iść na 6 aby o 14 zmywać się do domu.
Ranek.
Szykuje sobie szybko śniadanko.
Zabieram tez czekoladę do kawki .
Przygotowaną wyprawke stawiam na stole obok torebki i laptopa.
No i ide pod prysznic, ubieram sie szybko.
I co widzę, torba ze sniadaniem rozpruta , a cała szyneczka która wystawała z kanapki obgryziona.
Łakomczuchy dwa grzeczniutko siedzą na kanapie.




No cóż skoro zaczęli to im zostawilam mięsko, a sobie biegusiem uszykowałam nowe śniadanko.
Tak to jest jak się przed kotkami nie schowa ludzkich  smakołyków :-)



niedziela, 17 stycznia 2016

TV & KOT



Któregoś dnia zamieniliśmy stary TV z doooopką na nowy całkiem płaściutki.
Postawiony na przeznaczonym do tego celu meblu, budził baaardzo głębokie kocie zainteresowanie.
Obchodzony i zaczepiany był z każdej strony.
No i co, pozostłao go powiesić na ścianie. 
Obok TV była szafka/komoda na którą kotek baaardzo lubił wskakiwać leżakować i zeskakiwać :-)


Ale pewnego pięknego dnia ogladałam sobie TV i kotka na komodzie.
Jak zwykle wskakiwał i zeskakiwał , zagadywał, mruuuczał - milusio:-)
No i chyc na górę, a tu dooopka za ciężka, nie udało sie.
Kotek w desperacji wiesza sie na jednej stronie TV
Druga strona się podnosi (kocio ma w końcu 8kg) i odhacza od stelarza.
Dzieje sie to bardzo szybko
Z przerażenia nie raguję
TV na szczęscie opada na szafkę
Serce mi stanelo !!!
Dobrze ze nie spadł całkiem roztrzaskujac się doszczętnie.



Obserwując Wasze blogi widzę ze telewizorki sobie normalnie stoją, kotysie zapewne tez szaleją i nic się nie dzieje .
A ten mój łobuz zawsze musi cos zbroić.








PS .... od Bemolka, adekwatny rysuneczek :-)




poniedziałek, 11 stycznia 2016

Smutno ... bardzo smutno ...

Nie wiem jakiej muzyki słuchacie, jakiej słuchaliście w swoim życiu.
Dla mnie muzyka jest częścią krwioobiegu .
Dlatego strasznie zasmuciła mnie ta śmierć .... jego muzyka towarzyszyła mi tak wiele lat.

A ten kawałek wręcz uwielbiam - piękna piosenka  link
https://www.youtube.com/watch?v=u4DzdUEiyL8



DAVID BOWIE
... [*] ...



niedziela, 10 stycznia 2016

Ciamkolonko ... :-)

                                                                        z głośnikami :-)
Mój kotek czyli Tygrysek odkąd go znam czyli odkąd miał 3 m-ce lubi ciamkolić. Wcześnie stracił mamę więc to pewnie element choroby sierocej. Ale kotek ma prawie 6 lat i mu to nie mija. Uwielbiam to jego ciamkolenie, nawet mamy swój rytuał :-) Rano po czwartej kotki mnie budzą i mają pierwsze sniadanko. Potem kotuś przychodzi sie przytulać, pociamkolic (potrafi tak nawet 20 minut) i zdrzemnąć, a jak cudnie mruczy przy okazji . Aż żal wstawać po szóstej i szykować się do pracy :-) Najfajniej jest w weekendy ... leżakujemy sobie dluuuugo ... zwłaszcza zimą.
Pysia za to ewntualnie przyjdzie na mizianeczki wieczorkiem, ale nie na dlugo - chyba nie lubi.
A jak tam Wasze koteczki ?      :-) :-) :-)

niedziela, 3 stycznia 2016

Bziuchole do góry :-)

Przerwa świąteczna 24.12.15 - 03.01.2016 ... coś pięknego :-)
Dosłownie leżakowanie kołami do góry.
Z oczywistych powodów mojego brzuchola Wam nie pokażę, ale kotysiowe ... czemu nie :-)
Dzisiaj moje kotysie przechodzą samych siebie w przytulankach, cały czas mi towarzyszą.
Chyba wyczuwaja że od jutra zacznie się ciężki czas, aż do marca .... kiedy to moooooże jakis mały urlopik mi się trafi.
Cudooooownie było spędzać z nimi czas.
Spanko oczywiscie do 4:00 albo 5:00 no bo  Tygrysek nie zapomniał o której mnie budzić.
Ale to nawet było miłe bo potem można spać dalej i to dłuuuuuuuuuuugo - nawet do 9:00  potem kawa, książka, termoforek z kota .
No RAJ poprostu :-)






Kiedyś Wam napiszę o mojej pracy.
Dzis wiem jedno, mam strasznego stresa na samą myśl, że jutro jest poniedziałek .
Tym bardziej sobie cenię spędzony czas na byczeniu się ... i na przytulaskach kotysiowych :-)











piątek, 1 stycznia 2016

Wracamy ...


Tak sie prezentowały kotki wczoraj około pólnocy.
Fajerwerki ich nie obchodziły i całe szczęście :-)








Nie było nas rok . Ciężko sie dla nas zaczął 2015
Nie byłam w stanie zebrać myśli, nie było weny, za dużo zmartwień.
Potem im więcej mijało czasu tym trudniej było tu coś napisać.
Prób było kilka, ale się nie udały .

Dzisiaj jak patrzę na ten blog uświadamiam sobie ile było u Was zmian, wydarzeń dobrych i bardzo smutnych.
 Zaglądałam do Was regularnie, ale siły na naskrobanie slów które mają sens brakowało.
Zagladaliście do nas, zostawialiście parę słów ... bardzo za to dziekuję .


Mam nadzieję ze wrócimy teraz na dobre i zagościmy też na Waszych blogach ... tzn ja i moje kotysie :-)




Wspaniałego roku 2016   !!!!



czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych Świąt :-)



Wesołych Świąt Wam życzymy, duuużo zdrówka,  spokojności  i dobrego nadchodzącego roku, a milusińskim pełnych miseczek i wspaniałych opiekunów.

JJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJ




Alison i kotki dwa


PS. Sobie życzymy reaktywacji :-) :-) :-)

wtorek, 6 stycznia 2015

No to sie pobyczyliśmy !!! :-)

Tyle dni wolności !!!!!!!!!!
W okresie 24.12.2014 - 06.01.2015 ... tylko kilka razy zdarzyło sie mi "być w pracy".
Generalnie ten czas spedziłam na totalnym lenistwie w towarzystwie kotysi .
Było wspaniale :-)
Kanapowy laziness :-) :-) :-)
 
 
Kotysie okupowały kanapę same albo ze mną :-)
 
Pysia oczywiscie nad podusią - jej ulubione miejsce - udaje Sfinksa :-)

Tygrysek jak zwykle w nogach, uwielbiam te jego masarzyki :-)


Byczymy się jeszcze dziś na maxa, bo od jutra czekają mnie ciężkie dwa m-ce pracy (taka specyfika) nawet w soboty ... więc lekko nie będzie. 

No i z tego całego lenistwa w tym czasie, przeglądaliśmy Wasze blogi od A do Z  .. jednak na komentarze sił zabrakło :-(
Nadrobimy !!! :-)


Wspaniałego zdrowego roku 2015 Wam
 i Waszym przekochanym zwierzakom
 życzymy  z całego serducha :-) :-) :-)


 PS   A taka kolędę widzieliście - TUTAJ - świetna :-)