Jakos ostatnio mam mało zdjęć, mało pomysłów co by tu napisać.
Powiem tylko ze kocham spędzać czas z moimi kotysiami.
Mało dla nich ostatnio czasu.
Nie zawsze komórka lub aparat pod ręką.
Całymi dniami sami siedzą w domu, zapewne się nudzą.
Mają balkonik rankiem i wieczorkiem, a swoja pańcię tez króciutko rano i wieczorem.
Nadrabiamy w niedzielę.
Ale ja co raz mniej po 6 latach wiem co z nimi robić , jak się zorganizować.
Stare konie bawić już się nie chcą.
Musi im wystarczyć asystowanie we wszystkim co robię ja (sprzątanie, pranie, gotowanie , kąpiel itp.), wszędzie się za mną snują.Uwielbiam ich przytulanki gdy czytam :-)
Nieustająco mam wyrzuty sumienia że nie mam im nic innego do zaoferowania.
Moi kochani asystenci :-)
Pozdrawia Was niedzielny rozleniwiony komplecik :-)




















































