poniedziałek, 25 lutego 2013

Bojkotujemy Tygrysa !!!!!!!

Wstałam dzisiaj po 6stej nasypałam Ziutkom jedzonko, nalałam wody do miseczki , wysprzątałam kuwetę i poszłam wziąźć prysznic. Nagle słyszę niesamowity wrzask kota ... Wybiegłam z mokrą głową, leje się woda ze mnie ... patrzę, a mój kochaniutki Tygrys tłucze Kitkę tak mocno, że ta bidulka nie jest w stanie mu się wyrwać i strasznie krzyczy. Okropnie się na dziada zdenerwowałam ... od razu kapciem oberwał  i zamknęłam go za karę w małym pokoju. Strasznie mi się żal Pysieńki zrobiło, ona jest od niego mniejsza i słabsza. A jeszcze niedawno w poście chwaliłam go jaki z niego wspaniały brat .... ech.

Jak jestem w domu to ich przypilnuję, ale nie chce wiedzieć co robią jak nikogo nie ma. 
Muszę Pysi kilka kryjówek przygotować .

Oto moja mała królewna .....



38 komentarzy:

  1. biedna Pysia :( co temu facetowi odbija?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testostereeeeeeeeeeeon i nuda ... chyba.
      Niech już przyjdzie ta wiosna, to go widoki z balkonu zajmą ....
      A potrafi być też kochanym, przytulaśnym Tygryskiem.

      Usuń
  2. Coś jest na rzeczy z tymi chłopakami, bo u mnie jest zmasowany atak dwóch na Tosię. Czasami tak ją gonią i tłamszą, że też wrzask jest straszny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooojej dwa kocury to już przemoc domowa.
      Dyzio i Witek tak łobuzują ... a takie aniołki na zdjęciach.
      Chyba już te nasze koty męczy siedzenie w domku...
      Tosiu trzymaj się ...

      Usuń
    2. No czasami to mi żal Tosi, bo układ sił jest niesprawiedliwy. Tylko tyle dobrze, ze Tosia ma sprytu więcej niż dwóch chłopaków razem wziętych ;) Ostatnio oglądałam program o lwach i ich zaloty też są takie brutalne, więc domowe kociaki chyba akurat to odziedziczyły po dzikich kuzynach...ehhhh

      Usuń
    3. Eluuuuuu i chyba w tym tkwi problem ... marzec się zbliża. Pomimo sterylki i niemocy kociej to jednak instykty się zapewne odzywają...
      To może być "TO" + nuuuuda ..... oby im minęło szybciutko :-)

      Usuń
  3. U mnie Gienia postanowiła, że się nie da i bije ,,facetów'', teraz żaden jej nie zaczepia i ma spokój ;) Boją się jej :D
    A Pakosia do niedawna w podobnej sytuacji jak biedna Pysia teraz bierze przykład z Gieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Gienia dzielna dziewczyna jest ...nie ma to tamto.
      Pakosia ma dobry wzorzec :-)))
      Mój Tygrys to 7kg silny kocur ... więc tylko dobre kryjówki jej pozostały , a ja już muszę zadbać aby ich trochę miała kitula.

      Usuń
  4. u mnie większość bab i też nie lepiej...Buba ostatnio gania Bajkę, nie wiem co jej czyni ale Bajcia krzyczy strasznie...jak wpadam obie siedzą grzecznie (??)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba poczuła ze Bajeczka to słabsza istota .... np psychicznie.
      Nie ma lekko z tymi kociambrami, szkoda że nie zawsze są dla siebie miłe i się podgryzają ...
      Szkoda że Bajka nie potrafi powiedzieć na co Buba sobie pozwala.

      U mnie pociesza mnie to, ze póki krwi nie widać to jeszcze jakoś da się przeżyć ...

      Usuń
    2. Do niedawna to właśnie Bajka tłukła Bubę...z wiosną idą zmiany :-)

      Usuń
    3. Bajka tłukła Bubę ?????????
      No nie, ten aniołeczek o pięknych oczach malusi ....
      A to łobuziak ... nawet mi się to podoba, a już myślałam że ona taka za spokojna koteczka jest :-)

      Usuń
  5. U mnie jest jak u Ady moja kotka Tuśka wszystkich leje :)
    Schodzą jej z drogi - boją się jej. Toleruje a nawet chyba kocha Marcysia bo w domu znależli się pierwsi i zaprzyjaznili - następne koty i pies są jej obojętni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też twarda dziewczyna :-)))
      U naszych kociaków jest jak u ludzi ... czyli słabe i silne osobowości się trafiają, a do tego czasami jeszcze dochodzi przewaga fizyczna i kłopot gotowy.
      Ja mam głęboką nadzieję że im przejdzie wzajemna niechęć jak przestaną tylko we dwoje w "więźniu' siedzieć tzn w chałupie ... byle do wiosny...

      Usuń
  6. jak mój filip był u swojej pierwszej pańci, to miał tam matke i siostrę. podobno straszne wciry dostawał, tak na wszelki wypadek. on wielki był zawsze, a one małe. odetchnął dopiero jak tamte odeszły za tęczowy most.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, czyli nie ma reguły, jak zwykle wszystko siedzi w głowie ;-)))
      Nawet koty tak mają ....

      Usuń
  7. No co za wredny dziad! Co mu odbija??!! Niech sie zajmie drapakiem albo spaniem, a nie biedna Krolewne bije :( Glupek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osiolec jeden !!!!
      Chyba mu brakuje kumpla do bicia ... w końcu to chłop /czyt:dziad/ :-)
      Najłatwiej słabszego - niestety ...

      Usuń
  8. Moje chłopaki też się tłuką niemiłosiernie-//
    Czasem ten wrzask wyrywa człowieka na równe nogi! Lecisz na pomoc ,a tu oba grzeczniutko siedzą jak aniołki ;)

    Ale żeby tak słodką dziewczynę bić ?
    Tygrysie ,wstyd !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie że kumple się tłuką rozumiem, ale słabszego o NIE...
      Najgorszy jest ten wrzask właśnie ....
      Mam nadzieje ze się Tygrys zawstydzi jak mu te komentarze przeczytam hehe :-))))))))))

      Usuń
  9. Tygrys zbój ;)! Kryjówki to dobry pomysł :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bandyta wręcz !!!!
      Ma Pyśka dwie kryjówki, ale nie zawsze zdąży do nich uciec .... zorganizuję jej jeszcze dwie ...

      Usuń
  10. O masz a co to się dzieje ?
    U mnie na szczęście gromadka spokojna,
    tylko Karol z Czekoladą od czasu do czasu łapoczyny uprawiają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zazdroszczę grzecznych kotów :-)

      Usuń
  11. Alu, u mnie też się zdarza, że Gacek tak przyłoży Koci, że wrzask jest niesamowity. Ale tylko czasem, zazwyczaj trochę się biją, trochę gonią, potem przytulają. Tak to już chyba jest między kotami, myślę, że jak Ciebie nie ma, to śpią. Taką mam nadzieje też do swoich ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój ulubiony Gacuś ? :-)))))))
      No nie - łobuziak no...
      Tez tak myślę, ze jest wszystko i omłoty i przytulaski ... tylko ten koci wrzask mnie przeraził, bo myślałam że coś jej się strasznego dzieje :-)A ze Tygrys jest wieeeeeeeeeelki to wiesz :-(

      Usuń
    2. No tak 7 kg kota to nie przelewki ;-) U mnie Gacek 4, Kocia 3,5, to jeszcze nie jest jakaś straszna różnica ;-) Głski dla kocików Alu :-)

      Usuń
    3. Odwzajemniamy głaski i miziaki :-))))))

      Usuń
  12. Jak bidulka:((
    Cieszę się, że ja mam dwóch chłopaków;)
    Czasem tez się leją, ale chyba im to nie przeszkadza, bo żaden nie ucieka a nawet się wzajemnie prowokują:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrównane siły .... a po za tym chłopaki to luuuubią się tłuc, nie nudzą się ;-)

      Usuń
  13. Oj Tygrys! Nie ładnie! Psssik! Nie doby kot!
    królewno jeszcze Tygrys Cię będzie przepraszał!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami chyba ją przeprasza ... tak uroczo układa jej fryzurkę na głowie jęzorem :-)))

      Usuń
  14. Noooo wiecie cooo?!?! a jak mu Kicia zalazła za skórę i mu nerwy puściły?Biedny Tygrysek,wszyscy na niego:(On pewnie tylko łapką ruszył a ta wrzasku narobiła:(
    Całkiem jak z moją Owczarką,kiedy jakiś ratler chamuje przed jej sznupą i ona ledwo pysk otworzy a ratler się drze jak by go ze skóry obdzierali.:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj wrzaski były uzasadnione .... dziabnął ją w brzuszek kłami i to raczej chyba bardzo zabolało...
      To też masz "przygody" ze swoimi zwierzakami łobuziakami ....nie źle :-)))

      Usuń
  15. się mi literka:c:za dużo napisała:(

    OdpowiedzUsuń
  16. cukiereczek prześliczny,moje niestety też czasami się biją,całe szczęście krwawych ran nie ma .pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie póki krwi nie widać to jeszcze nie jest źle :-)))
      Pozdrówka

      Usuń