niedziela, 27 marca 2016

Tatrzańskie wspomnienie ...

Minął luty, bardzo intensywny w pracy.
Generalnie na nic czasu, permanentny stres.
Wszystkie soboty też w pracy.
Ale minął !!!
W marcu trzeba było zrealizować jedno z marzeń :-)

Generalnie jeżdżę w Tatry co roku latem, ale marzyło mi się wreszcie zobaczyć krokusy w pełni kwitnienia i udało się w ubiegłym roku.
Chciałam też pojechać zimą i własnie nadszedł czas na realizację :-)

Marcowe wspomnienie :-)

kotek oczywiście pomagał w pakowaniu - prasował co tylko się dało

no i udało się , snieg puszysty, swieżutki, skrzypiący pod butami - marzenie









Kotki obrażone (tydzień same w domku - z dochodzącą opiekunką), ale trwało to bardzo krótko.
Oczywiscie nagadali mi ile wlezie :-)
Jednak wieczorkiem, gdy zmęczona podróżą Pańcia zaległa na kanapie, postanowili mi towarzyszyć,
Miziankom nie było końca, aż ręce bolały :-)
A jaki mruczandowy koncert mi zrobili cudny ...
,,, kocham te moje koteczki :-)


Wspaniałych Świąt !!!
Wypoczywajcie :-)
Następny długi weekend dopiero w maju ...




piątek, 5 lutego 2016

Co powiesz kotku :-) ?

Na mój głos nie zwracajcie uwagi, jakis dziwnie zniekształcony.


Moja kota lubi rozmawiać, opowiadać, żalić się .
Czasami potrafi tak dłuuugo.
Tylko ja akurat nie mam czym to uwiecznić w danym momencie.
Az pewnego dnia nakryłam ją na 20 sekund ...




Jak tam u Was pogaduszki z kotami .... też są gadatliwe ???

niedziela, 31 stycznia 2016

Koci kibelek :-)

Niespełna 6 lat temu w skład wyprawki kotecków wchodziła kuweta.
Fajna narożna.
Służyła im do ubiegłego tygodnia, aż pourywały się zaczepy.
Solidna była - kotki rosły i rosly, aż dla kotysia zaczęła się robic za mała.


(pierwszy dzień w nowym domku)
W końcu chłopak ma 8 kg.

Kota tez jest dużą dziewczyną 6 kg

Trzeba było kupic nową .
Nowa to najwieksza jaką udało się w Zooplusie znaleść.
Rwewlacja !!!
Kotysie mają niesamowitą swobodę - wykopaliskom nie ma końca :-)
W malym mieszkanku nie ma miejsca aby ja ukryć, ale cóż się nie robi dla dobrego samopoczucia milusińskich.
Stoi w korytarzu :-( :-) :-)


PS. Przeczytałam u Kotyszków ze skończyli remont i co ... całą noc śniły mi się remonty :-)


niedziela, 24 stycznia 2016

Śniadanko nie dla kotka :-)

Czasami sie zdarza, że w sobotę też muszę iść do pracy.
Wówczas staram się iść na 6 aby o 14 zmywać się do domu.
Ranek.
Szykuje sobie szybko śniadanko.
Zabieram tez czekoladę do kawki .
Przygotowaną wyprawke stawiam na stole obok torebki i laptopa.
No i ide pod prysznic, ubieram sie szybko.
I co widzę, torba ze sniadaniem rozpruta , a cała szyneczka która wystawała z kanapki obgryziona.
Łakomczuchy dwa grzeczniutko siedzą na kanapie.




No cóż skoro zaczęli to im zostawilam mięsko, a sobie biegusiem uszykowałam nowe śniadanko.
Tak to jest jak się przed kotkami nie schowa ludzkich  smakołyków :-)



niedziela, 17 stycznia 2016

TV & KOT



Któregoś dnia zamieniliśmy stary TV z doooopką na nowy całkiem płaściutki.
Postawiony na przeznaczonym do tego celu meblu, budził baaardzo głębokie kocie zainteresowanie.
Obchodzony i zaczepiany był z każdej strony.
No i co, pozostłao go powiesić na ścianie. 
Obok TV była szafka/komoda na którą kotek baaardzo lubił wskakiwać leżakować i zeskakiwać :-)


Ale pewnego pięknego dnia ogladałam sobie TV i kotka na komodzie.
Jak zwykle wskakiwał i zeskakiwał , zagadywał, mruuuczał - milusio:-)
No i chyc na górę, a tu dooopka za ciężka, nie udało sie.
Kotek w desperacji wiesza sie na jednej stronie TV
Druga strona się podnosi (kocio ma w końcu 8kg) i odhacza od stelarza.
Dzieje sie to bardzo szybko
Z przerażenia nie raguję
TV na szczęscie opada na szafkę
Serce mi stanelo !!!
Dobrze ze nie spadł całkiem roztrzaskujac się doszczętnie.



Obserwując Wasze blogi widzę ze telewizorki sobie normalnie stoją, kotysie zapewne tez szaleją i nic się nie dzieje .
A ten mój łobuz zawsze musi cos zbroić.








PS .... od Bemolka, adekwatny rysuneczek :-)




poniedziałek, 11 stycznia 2016

Smutno ... bardzo smutno ...

Nie wiem jakiej muzyki słuchacie, jakiej słuchaliście w swoim życiu.
Dla mnie muzyka jest częścią krwioobiegu .
Dlatego strasznie zasmuciła mnie ta śmierć .... jego muzyka towarzyszyła mi tak wiele lat.

A ten kawałek wręcz uwielbiam - piękna piosenka  link
https://www.youtube.com/watch?v=u4DzdUEiyL8



DAVID BOWIE
... [*] ...



niedziela, 10 stycznia 2016

Ciamkolonko ... :-)

                                                                        z głośnikami :-)
Mój kotek czyli Tygrysek odkąd go znam czyli odkąd miał 3 m-ce lubi ciamkolić. Wcześnie stracił mamę więc to pewnie element choroby sierocej. Ale kotek ma prawie 6 lat i mu to nie mija. Uwielbiam to jego ciamkolenie, nawet mamy swój rytuał :-) Rano po czwartej kotki mnie budzą i mają pierwsze sniadanko. Potem kotuś przychodzi sie przytulać, pociamkolic (potrafi tak nawet 20 minut) i zdrzemnąć, a jak cudnie mruczy przy okazji . Aż żal wstawać po szóstej i szykować się do pracy :-) Najfajniej jest w weekendy ... leżakujemy sobie dluuuugo ... zwłaszcza zimą.
Pysia za to ewntualnie przyjdzie na mizianeczki wieczorkiem, ale nie na dlugo - chyba nie lubi.
A jak tam Wasze koteczki ?      :-) :-) :-)

niedziela, 3 stycznia 2016

Bziuchole do góry :-)

Przerwa świąteczna 24.12.15 - 03.01.2016 ... coś pięknego :-)
Dosłownie leżakowanie kołami do góry.
Z oczywistych powodów mojego brzuchola Wam nie pokażę, ale kotysiowe ... czemu nie :-)
Dzisiaj moje kotysie przechodzą samych siebie w przytulankach, cały czas mi towarzyszą.
Chyba wyczuwaja że od jutra zacznie się ciężki czas, aż do marca .... kiedy to moooooże jakis mały urlopik mi się trafi.
Cudooooownie było spędzać z nimi czas.
Spanko oczywiscie do 4:00 albo 5:00 no bo  Tygrysek nie zapomniał o której mnie budzić.
Ale to nawet było miłe bo potem można spać dalej i to dłuuuuuuuuuuugo - nawet do 9:00  potem kawa, książka, termoforek z kota .
No RAJ poprostu :-)






Kiedyś Wam napiszę o mojej pracy.
Dzis wiem jedno, mam strasznego stresa na samą myśl, że jutro jest poniedziałek .
Tym bardziej sobie cenię spędzony czas na byczeniu się ... i na przytulaskach kotysiowych :-)











piątek, 1 stycznia 2016

Wracamy ...


Tak sie prezentowały kotki wczoraj około pólnocy.
Fajerwerki ich nie obchodziły i całe szczęście :-)








Nie było nas rok . Ciężko sie dla nas zaczął 2015
Nie byłam w stanie zebrać myśli, nie było weny, za dużo zmartwień.
Potem im więcej mijało czasu tym trudniej było tu coś napisać.
Prób było kilka, ale się nie udały .

Dzisiaj jak patrzę na ten blog uświadamiam sobie ile było u Was zmian, wydarzeń dobrych i bardzo smutnych.
 Zaglądałam do Was regularnie, ale siły na naskrobanie slów które mają sens brakowało.
Zagladaliście do nas, zostawialiście parę słów ... bardzo za to dziekuję .


Mam nadzieję ze wrócimy teraz na dobre i zagościmy też na Waszych blogach ... tzn ja i moje kotysie :-)




Wspaniałego roku 2016   !!!!



czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych Świąt :-)



Wesołych Świąt Wam życzymy, duuużo zdrówka,  spokojności  i dobrego nadchodzącego roku, a milusińskim pełnych miseczek i wspaniałych opiekunów.

JJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJ




Alison i kotki dwa


PS. Sobie życzymy reaktywacji :-) :-) :-)

wtorek, 6 stycznia 2015

No to sie pobyczyliśmy !!! :-)

Tyle dni wolności !!!!!!!!!!
W okresie 24.12.2014 - 06.01.2015 ... tylko kilka razy zdarzyło sie mi "być w pracy".
Generalnie ten czas spedziłam na totalnym lenistwie w towarzystwie kotysi .
Było wspaniale :-)
Kanapowy laziness :-) :-) :-)
 
 
Kotysie okupowały kanapę same albo ze mną :-)
 
Pysia oczywiscie nad podusią - jej ulubione miejsce - udaje Sfinksa :-)

Tygrysek jak zwykle w nogach, uwielbiam te jego masarzyki :-)


Byczymy się jeszcze dziś na maxa, bo od jutra czekają mnie ciężkie dwa m-ce pracy (taka specyfika) nawet w soboty ... więc lekko nie będzie. 

No i z tego całego lenistwa w tym czasie, przeglądaliśmy Wasze blogi od A do Z  .. jednak na komentarze sił zabrakło :-(
Nadrobimy !!! :-)


Wspaniałego zdrowego roku 2015 Wam
 i Waszym przekochanym zwierzakom
 życzymy  z całego serducha :-) :-) :-)


 PS   A taka kolędę widzieliście - TUTAJ - świetna :-)

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Mechatkowy Świat Kotów :-)

Każdy z Was zna portal "Świat Kotów" .
Nie tak dawno pojawiały się tam felietony kotki Mechatek.
Przyznam, że lubiłam je czytać, dostarczały dużo ciekawej wiedzy dla kociarzy .
Teraz Mechatek ma swojego bloga  ... "Mechatki" .
I nadal bardzo lubię do Mechatków zagladać i każdemu  polecam :-)
 
Mechatek prowadzi akcję na rzecz KOTERII (wtajemniczeni wieeedzą) fundacji/organizacji która pomaga bezdomnym kotkom, opiekunom chorych koteczków itp itd
Prowadzi zbiórke na podratowanie fuduszu Koterii  ... przeczytajcie TUTAJ.
 
Są ludzie którzy wpłacają 7 zł  i są tacy co wpłacają 300 zł, każdy grosz się liczy .
Tak dużo jest bezdomniaczków ... głodnych i opuszczonych ...pomóżmy !!!!!

http://www.siepomaga.pl/r/mechatek-dla-koterii
 
 
Otrzymaliśmy piękną choineczkę :-)
Widzę moje dwa dzwońce ... :-) !!!


Otwórzmy nasze serducha :-)
 
 

piątek, 26 grudnia 2014

A mielismy sobie pogadać :-)


Czekałam, czekałam i co .....stchórzyli, hahahahha:-)
Śpią albo udają dzwońce !!!! :-) ???
24.12.2014 godz 24:00
 
Chyba się przestraszyli co JA im powiem :-) :-) :-)


Cudooooownie jest, przed nami jeszcze wolna sobota i wolna niedziela... ... :-)
 

środa, 24 grudnia 2014

niedziela, 21 grudnia 2014

Antykocia choinka i ... (wspomnień czar) :-)


Choinka i kot to jest wybuchowe połączenie hahahahaha,
dlatego od 4lat odkąd mam Pysię i Tygryska nie ma choinki w domu.
Trudno było się do tego przyzwyczaić.
Zawsze bałam sie że będą buszować w choince jak Majka u Moniki i jej braciszek Miki (Majeczka jest urocza na tej choince),
 najbardziej bałam się ze będą podgryzać kable.

W tym roku wyszukałam małą choinke w intenecie w sam raz dla kotów.
Nawet jak ją wytarmoszą to nic sie nie stanie, a jest urocza moim zdaniem.


Pozostanie tylko z ta jedną ozdobą i już :-)
Jest jeszcze jedna niedostępna dla młodzieniaszków ... zrobiona przez kuzynkę Basię ...
... fajna - stoi na wysokosciach :-)!!!
 

 
A kotysie sie relaksuja melancholijnie  - przedświatecznie :-) :-) :-)
 
 
 
...................................................................................................

Gosianka Wrocławianka zainspirowała mnie do wspomnień - tutaj :-)
W czasach mojego dzieciństwa mało robiło się zdjeć nawet na wakacjach, w święta tez nie.
Znalazłam jednak zdjęcie co prawda bez choinki ale to były ostatnie święta gdy jeszcze żyła moja mama.
Na zdjeciu łobuziak z piegami ... to ja w wieku 12 lat.



Ech jaki mam natłok wspomnień - wspaniałych wspomnień z dzieciństwa ....
Te wspomnienia mozna by snuć godzinami
Potem juz żadne święta nie były tak magiczne i cudoooowne.
 
...........................................................................................................

 Widzę że u Was też buduje się nastrój świateczny, kotysie pomagają w sprzątaniu i gotowaniu :-)
Pozdrówka ślemy :-)
 
 
 

niedziela, 7 grudnia 2014

Wspaniała cisza .....

Wyższość zimy nad latem :-)
 
Wczesny niedzielny poranek.
Kotyś budzi mnie o 5:00 , kocie śniadanko podano .
Ide spać dalej.
Za chwilke kotki też zasypiają , Pysia na wiklinowym koszu-budce przy kaloryferze,
 a Tygrysek w moich nogach.
 
Cudooooooooooowna cisza.!!!!  Wspaniała :-)
- nie słychać sąsiadów
- nie słychać samochodów na parkingu
- nie słychac rozwrzeszczanych bachorów pod blokiem
- nikt nie puszcza głośnej muzy - dwa mieszkania dalej
- itp itd
Cisza, niedzielna cisza !!!!!!!!!!!!!!!!   Zima :-)
Za oknem słonko i mrozik.
Cudowny relaks :-) Cieplutko w domku :-)
I tak sobie leżakujemy do 8ej , po drodze o 6tej w oddali było słychac dzwoy z koscioła.
 
 
Teraz śniadanko, i przed nami miła niedziela ........................
.............................. też wspaniałej niedzieli Wam życzymy :-) :-) :-)
 
 
Pamietajcie o   TUTAJ !!!


 

niedziela, 30 listopada 2014

Kocia kwiaciarnia - KWIACIARENKA ....

Marzena "Kwiaciarenka" to dzielna i skromna  dziewczyna o wielkim sercu.
Prowadzi bloga ...
... na którego wiecznie nie ma czasu.
Pracuje w lecznicy, a prywatnie ratuje koteczki i psiaki.
Miała kiedyś kwiaciarnię w takim osobnym domku ...
... teraz jest tam schronienie dla kotów i piesków.
Co chwilę ktoś podrzuca nowe.

Zbliża się zima, w domku  trzeba ogrzać, trzeba też nakarmić sporą grupę zwierzaków.
Same nic na zewnatrz nie upolują, pomóc może im CZŁOWIEK - DOBRY CZŁOWIEK.
 
....................................................................................................................................................
 
Każdy z nas może pomóc !!!
Może pomóc na dwa sposoby;
 
1. Możemy zrobic wpłaty na konto  o treści "WĘGIEL" - domki trzeba zimą ogrzewać
   Numer konta BZ WBK:
88 1090 2590 0000 0001 2206 5444
 
2. Możemy zrobić paczkę (osobiście lub przez np ZOOPLUS) i przesłać żwirek i karmę
  Kontakt do Marzenki :


To nie musi być kosmiczna kwota ... zwykły worek z węglem to 20 zł
Karma tez nie musi być super markowa.
W  ilości osób siła !!!
 
........................................................................................................................................................ 
 
Pomózmy  dziewczynie uratować te zwierzęta, aby mogły przetrwać zimę. 
Otwórzcie swoje serca .... bardzo Was proszę.
 
 
Przykładowe zdjecia podopiecznych  Marzenki;
 
 
 

wtorek, 11 listopada 2014

A tak fajnie było nam razem ...w domku ....


Ostatnie jedenaście dni spędziłam w domu (chorobowe) z kotysiami, było fantastycznie gdy już się zaczełam lepiej czuć.
Kotki to baaardzo dobre termoforki dla leżacego plackiem choruszka.
( Opiekowały sie mną dzielnie :-) )

Dziś mam stresujący dzień na samą myśl, że jutro do pracy trzeba iść.
Przykre to jest tym bardziej, że w mojej korporacji jak masz temperaturę, bierzesz antybiotyki , chodzisz do pracy i po mieście to jest ok.
Ale jak już osłabniesz tak że musisz sie położyć i wyleżeć choróbsko to jesteś symulantem.
Masakra i tak jest o każdym - niech tylko ktoś zachoruje.
Jak umrzesz człowieku to wreszcie wierzą, że Ci coś jest
A ile mnie czeka pracy nie wspomnę ...brrrrrrrrrrrrrrrrrr ..... aż sie boję.

Moje kotki chyba czują, że mam stresa , cały dzień przytulaskują, pocieszają - kochane są.

Przez ten tydzień zauważyłam, że mój kocurek nie może zapomnieć o lecie kiedy to wiecznie na balkonie siedział i monitorował osiedle.
Teraz płacze i miaukoli o poranku kazdego dnia pod oknem balkonowym.
Wypuszczałam go na chwilke w południe kiedy było cieplej ....
Już mi go żal ... robi sie co raz zimniej moze sam zrozumie że zimniutko i lepiej przy kaloryferku pospać :-)
 
Miłego wszystkim Wam, domku dla poszukujacych koteczków i zdrówka dla choruszków !!!