niedziela, 14 kwietnia 2013

Kochana Pysiowa szafka ;-)


Moja kochana kota Pysia uwielbia szafkę w głównym pokoju. 
Wyleguje się tam godzinami , robi niesamowite wygibasy ...sama już nie wie jak się położyć ... 
Tak sobie spędzamy czas naprzeciw siebie ... czy oglądam TV , czy czytam książkę Pysia czuwa i cały czas absorbuje swoja osobą . Gdy tak sobie leżakuje lubi sobie pogadać /zaczepiać ...


Pysieńka już czuje się lepiej przez miesiąc leczyliśmy koteczkę 
bo się kocisko rozchorowało (tutaj). 
Teraz  bryka, rozrabia, wcina jedzonko, do kuwety chodzi regularnie bez niespodzianek. 
Jednak pan doktor kazał przyjść na kontrolne badania moczu i krwi za m-c, 
trochę go martwią nerki. 
Może to skutek przeziębienia pęcherza, a może noś innego. Zobaczymy na początku maja .

Dzisiejszy poranek :-))))


A tak na marginesie. Ogromnie mnie zdziwiło ile kosztuje leczenie/badanie kota ... 
zaliczyłam szok!!!
Badania labolatoryjne plus leki i zastrzyki    527,00 pln    

ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

Całym serduchem kibicujemy koteczce Buni ... aby powróciła do zdrowia 
i cieszyła się życiem  - tutaj  - blog "Mozaika życia"

wtorek, 9 kwietnia 2013

Niuniaczek ...


Uwielbiam mojego Tygryska. Jest przytulaśny, lubi mizianki, lubi sobie pociamkolić i cuuuudnie głośno mruuuczy :-)))  Jest gadatliwym kotem, godzinami potrafi opowiadać co u niego słychać. I tak zaczyna codziennie przed 5tą  /kiedyś o tym pisałam tutaj:-)/ . Uspokaja sie po 6stej i przytulskuje, ale wtedy to ja muszę wstawać...
Uwielbiam ciepełko kocieko ciałka,  jego delikatne łapeczki, zawsze ciekwe uszy i piękne, mądre oczy . Uwielbiam też zapach futra - koty bardzo dbają o czystość. To ludzie nie dbają o nie często.


Wspaniały jest mój kotek :-))))











A dzisiaj przyjechała do nas oczekiwana miła i wspaniała przesyłka z .... malutkim dodateczkiem - fajny prawda ? 

Dziękuję :-))))))





sobota, 6 kwietnia 2013

Testujemy :-)))

W   E   E   K   E   N   D          ! ! !

Byliśmy dzisiaj z Pysią u weta !!! Kota dała sobie pobrać krew /w kaftanie oczywiście/, strasznie się stresowała i darła. Na szczęście Pan wet ma doświadczenie i zrobił to najszybciej jak mógł :-) Omówienie wyników w poniedziałek...

Natomiast Tygrysek dzisiejszej nocy przeszedł samego siebie !!! Budził mnie prawie co godzinkę domagał się mizianek ... a raczej próbował mnie przekupić, aby wsypać do miseczki co nie co. Przytulaskował baaardzo, nawet mi to nie przeszkadzało hehe. Niestety musiał wytrzymać do rana, skoro Pysia miała być nadczo to Tygrys też  - nie ma zmiłuj :-)

Pięknie świeci słonko od rana dlatego więc kociaki na godzinkę, a po jakimś czasie znowu na godzinkę dostały balkon i barierki do wiosennego testowania. Jest zimno i z uwagi na infekcję Pyśki otwieramy tylko na "trochę". Na zewnętrznym parapecie dorobiliśmy się podkładek u uwagi na przeziębioną dooopkę kocinki. Ale za tydzień jak będzie słońce i nie będzie padać to sama się z nimi  wystawię na zewnątrz :-)))))












poniedziałek, 1 kwietnia 2013

A miały być odskocznią ...

... Święta !!!   

Bardzo dużo się dzieje w mojej pracy, bardzo stresujacych zdarzeń, zmian itp. Żyje się w permanentnym stresie i istrachu nad którym udaje sie zapanpować tylko chwilami.

Przez ostatnie dni odskocznią były święta i okres przedświąteczny ... wszyscy się zafiksowaliśmy na Wielkanoc, aby myśleć o czymś pozytywnym. Przyszedł weekend, a nerwy nadal z tyłu głowy gdzieś za mną chodzą. Pierwsze święto to jedyny dzień oderwany od złych myśli  - wizyta u rodziny, miła i sympatyczna.
Dzisiaj znowu boję się dnia następnego ...
Stres jest silniejszy od wszystkiego i nie da się z nim walczyć skutecznie.

W kocim świecie nuuuuuuuuuuuda. Kociaki leżakują, pomiaukują ... broić im sie nie chce ... udzielił im się chyba mój nastrój...
Ale nudny i nieciekawy ten post .... jednak cały czas się zastanawiam jakich czasów doczekaliśmy. Tęsknię za jeszcze nie tak dawnym czasem gdy do pracy szło się z uśmiechem, z uśmiechem wszyscy się witali i z uśmiechem szło się do domu ...

... i po Świętach :-)))   Oby do weeeeeeeeeeekendu :-)))))

piątek, 29 marca 2013

Wielkanocne "Last Christmas" ...

...."a to dlatego, że nie ma słońca
nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące
tylko zimno i pada zimno i pada na to miejsce w środku Europy" ....
                                                                                                                                                                    4 pokoje KULT

Dzisiaj rano włączyłam TVN24 jak zawsze o poranku ,  a tam .... Kraków  live , sypie snieg okrutnie, a w tle Wham i "Last Christmas". To było bardzo zabawne ale też ku mojemu zdziwieniu poczułam światecznego blus'a, tylko że bożonarodzeniowego :-))) 
Na szczęście mi minęło dość szybko hehehe ....


Pomimo pogody za oknem:
Wspaniałych Świąt Wielkanocnych, Smacznych i spędzonych w miłym rodzinnym/przyjacielskim gronie. 
Ładujcie mocno akumulatory, aby starczyły do weekendu majowego, 
a potem do wakacji...
Wesołego Alleluja !!!
 
Wszystkim koteczkom samych smakołyków i  duuużo mizianek :-)

niedziela, 24 marca 2013

Plus ... minus ....

1. Pysia
    Ponad dwa tygodnie temu pisałam że mi się Kita rozchorowała (tutaj) , cały czas leczymy. Łyka Kitka rozkruszone tablety i  się nie buntuje, nawet jej smakują. Robiliśmy drugie badanie moczu /udało sie go złapać cudem/ i wyniki są duuużo lepsze. Wygląda na to, że to naprawdę było i  jest zapalenie pęcherza. W piątek idziemy na następną kontrolę :-)
Póki co panienka hasa i broi jak dawniej ...


2. Tygrysek
    Troszkę się chłopak nudzi ... wiecznie wypatruje przez okno wiosny. Strasznie miaukoli pod drzwiami i pod oknem balkonowym. Zwiał mi ostatnio dwa razy na klatkę schodową, ale karnie wrócił DO DOMU :-))) Żal mi go bardzo. Dzisiaj go wypuściłam troszkę na balkon ale na krótko bo Pysia zaraz tez chce wyjść, a niestety z chorym pęcherzem na lodowatych płytkach lub lodowatym parapecie siadanie ma zabronione !!!
Pozostaje im parapecik wewnątrz.....


3.Wiosna
    Plusy .... cieplutko, cieplutko, cieplutko, balkon cały dla koteczków, otwarte okna. Od razu ma się power i chęć do życia, do działania ..... góry można przenosić :-))) Śpiew ptaków za oknem, szaleństwo roślin - tak szybo się soczyście zazielenią, tak  wszystko kwitnie i pachnie cudnie. A chałupa jaka od razu wysprzątana , okolica wygrabiona, zimowe pod śniegowe śmieci wyzbierane:-)))
    Minusy ... a raczej minusy mieszkania w bloku ... ( i tak do mrozów) wieczne darcie ryjów (przepraszam za wyrażenie) od poranka do zmroku. darcie sie oczywiscie całego stada osiedlowych dzieciaków. Mam pecha bo od kilku lat kumulacja jest pod moim blokiem. Jak dzieciaki idą do domu to wyłażą małolaty i siedzą na ławkach pod balkonami i dalej dra ryje (znowu przepraszam za wyrażenie) a ci to czasami do rana. Można by tak wymieniac w nieskończoność.
     Zima ..... dlatego moje marzenie największe (chyba nie do zrealizowania) jest mieszkać z dala od dużych skupisk ludzkich. W tym miejscu mogę powiedzieć że kocham zimę bo na osiedlu jest CISZA ....
     A tak na marginesie .... chyba sobie sprawię słuchawki przemysłowe aby czuć ze mieszkam u siebie a nie na osiedlowym placu zabaw lub osiedlowym parkingu. Aby w spokoju oglądać TV tez muszę sobie sprawić porządne słuchawki.
No to sobie trochę profilaktycznie pomarudziłam.

Właśnie widziałam w TVN prognozę pogody 16sto dniową ... no no , od 31go już kilkanaście stopni ... wiosna idzie . Ciesze się bardzo i jednocześnie boje się biorąc pod uwagę moje rozważania powyżej.

Miłego tygodnia przed światecznego życzę . 
Gniazdka dla zajączków szykujcie, może Wam coś przyniosą :-)))))

sobota, 16 marca 2013

Koci balkon (zabezpieczony) ... na wiosnę ;-)

Jeszcze kilka dni zimy i będzie prawdziwa, pachnąca wiosna. Co za tym idzie nasze kociaki rozpoczną sezon balkonowy . A balkon dla ich bezpieczeństwa powinien byc zabezpieczony. Nie pokażę tutaj drastycznych zdjęć co może się zdarzyć jak kotek spadnie z wyskości .

Zaznaczam .... z takich wysokości koty nie spadają na cztery łapy !!!!!

Pokażę Wam jak to wygląda u mnie tym bardziej ze balkon jest malutki i bardzo nietypowy. Najłatwiej zabezpieczyć /nawet samemu/ balkon typu loggia, jednak w moim przypadku trzeba było skorzystać z pomocy specjalisty .  To jest IV piętro , wiszący mały balkon na szerokość połowy okna, a nad nami tylko daszek.

Poszukiwanie kogoś kto podjąłby się profesjonalnego zabezpieczenia balkonu nie było łatwe. Najbliżej w Poznaniu nie mogłam znaleźć takiej firmy. Najbliższa okazało się jest aż w Warszawie , pozostało tylko do nich napisać i zapytać czy świadczą usługi wyjazdowe i ku mojej radości okazało się, że TAK :-)
Panowie na swojej stronie FB zakomunikowali że w dniu takim i takim jadą do Kołobrzegu i jak jest ktoś chętny na siatkę dla kota /na tej trasie/ proszą o kontakt . Umówiłam się z nimi , przyjechali, zamontowali siatkę i pojechali .... Przyznaję świat za oknem /widok/ zdecydowanie się zmienił, ale jaka była radość /kocia i moja/ oraz spokój gdy moje kociska wyskoczyły na balkon i zewnętrzny parapet ....  hasają bez ryzyka.

Oto namiary na firmę na FB 
Banerek  i link do strony internetowej

 Nie wyobrażam sobie takich wygibasów moich kotów na barierce
 i parapecie zewnętrznym gdyby siatki nie było !!!!

TYGRYS




PYSIA 







Tak więc ... polecam - osiatkujcie balkony !!! 
A kociakom balkonowym wszystkim .... wspaniałego sezonu balkonowego , oby był bezpieczny dla kociaków i bezstresowy dla personelu :-)))))))))

Aaaaaaaaa jeszcze filmik;


PS. Zaznaczam, że nie jest to sponsorowany wpis itp, jedynie radość zadowolonego klienta.

piątek, 15 marca 2013

Panienka Wisienka ;-)))

Z ostatniej chwili  16.03.2013  07:53   Wisia ma nowy domek !!! 
Szczęśliwego życia kocinko :-)))



Piękna kitka o imieniu Wisienka szuka domku .
Na razie przebywa u Anki Wrocławianki .. TUTAJ

Koteczka jest śliczna, przyjacielska i lubi gadać co jest bardzo fajne :-)
A wiem co mówię , gdyż uwielbiam gdy moje koty do mnie mówią.

Jeżeli chcesz mieć takiego kotka to szybciutko zgłoś się do Ani anka.wroclawianka@op.pl

poniedziałek, 11 marca 2013

Fajny dzień :-)))

Wiadomość dnia !!!
Właśnie się dowiedziałam że Marusia  dla której Mika /właścicielka bloga BURO MI / szukała domku właśnie swój domek znalazła .
Kibicowałam całym serduchem ...
Pięknej koteczce dużo zdrówka i wspaniałego życia :-))))

Jeszcze jest drugi kotek ....  Lidka ... chyba też będzie domek, ale nie zapeszajmy...
Trzymam kciuki  MOCNO !!!!





Blog  "Beauty lies in simplicity" .... obdarował nas  nagrodą Liebster Blog Award vol 2
Serdecznie dziękujemy ... ja i bohaterowie mojego bloga  - Pysia zTygryskiem.


Czyli muszę odpowiedzieć na ... aż 11 pytań , no to do dzieła :-)))

1) Gdybyś mogła zmienić jedną rzecz na świecie - co by to było?
    Dałabym pracę z godną pensją każdemu człowiekowi....
2) Gdzie chciałabyś być/żyć za 10 lat?         
    Proste hehe  - gdzieś pod Tatrami
3) Kto jest Twoim najlepszym przyjacielem?  Kobieta/mężczyzna? Ktoś z rodziny?   
    To słowo się zdewaluowało ... niestety.
4) Ulubiona bloggerka/blog, którą najchętniej odwiedzam...?  
    Oooooooj jest ich kilka i od nich jestem uzależniona :-)
5) Ulubiona gra z dzieciństwa? (karciana,planszowa, na świeżym powietrzu,komputerowa)
    Gra w karty tzn w tysiąca z moim tatą i kolegą z dzieciństwa - fajne wspomnienia.
6) Ulubiona forma spędzania wolnego czasu?
    Do gór daleko więc po nich nie chadzam na co dzień... dlatego o nich czytam.
7) Wymarzona praca (teraz lub w przyszłości)  
    Mieć własny pensjonacik, a gdzie ...... pod Tatrami .  
8) Najmniej przyjemne zajęcie domowe?
    Sprzątanie 
9) Książka, którą mogę całym sercem polecić innym osobom, to...?
    "Wołanie w górach"
10) Najbardziej irytująca i najmniej lubiana cecha u ludzi?
    Plotkarstwo, chamstwo, intryganctwo itp itd
11) Nie mogę żyć bez... ?
     Czekolady :-))) 
 
 Pozdrówka dla SeaNaith :-)))


Potrzebuję rady ....


Podpowiedzcie proszę jak złapać koci mocz do badania, macie jakiś patent ?
Muszę w piątek zanieść do weterynarza :-(((



Z góry dziękuję za dobre rady :-)

niedziela, 10 marca 2013

Wiosno !!!!

Wyszedł dziś Tygrysek  na balkon poszukać wiosny i co .... nico. 
Cały czas sypie śnieg, zacina wiatr, zimno jak w styczniu.
/Wyskoczył  na 30 sekund - nie przeziębi się/





Tak to mam nadzieję juz nie będzie :-)))

/znalezione w necie/

A to moje osobiste marzenie o wiośnie ..... eeeeeeech :-))))



       ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

A po południu zadyma jak w Boże Narodzenie :-)))

czwartek, 7 marca 2013

Pan(i) kotek był chory i leżał w łóżeczku ...

No i narobiła mi stracha Pysia jedna ... no ...

Sobota
Kupiłam im kilka seszetek pewnej wcześniej nam nieznanej karmy. Karma zawierała mięsko i warzywa  - kolorowe kawałeczki. Kociaki wcinały, aż im się uszy trzęsły .
Niedziela
W niedzielę rano sprzątając kuwetę znalazłam kilka malutkich czerwonych grudek, pomyślałam, że z karmą jest coś nie tak skoro kotki nie strawiły tych czerwonych kawałków warzyw. Jednak zaniepokoiło mnie to, że Pysia co pół godzinki biega do kuwety . Wieczorem zajrzałam i zorientowałam się ze te malusie czerwone kulki to małe ilości moczu z KRWIĄ. Przyznaję, nie źle sie przestraszyłam, od razu zaczęłam wertować internet, im wiecej czytałam tym większą miałam głowę.
Poniedziałek
W poniedziałek rano trzeba było iść do pracy. Kotka brykała, jadła ... czyli do popołudnia może poczekać. Zaczęłam się martwić jeszcze bardziej. Pomyślałam ze muszę złapać mocz i szybko jechać do weterynarza. Tylko jak tu ten mocz złapać ... hmmm. Wyczytałam gdzieś, aby podłożyć jej pod pupę wyparzoną łyżkę. No i udało się uzbierałam wystarczającą ilość. Kotka po południu już chodziła do kuwety co trzy minuty i najwyraźniej cierpiała bardzo skoro w ogóle nie przeszkadzały jej moje podchody z łyżką. Wyniki moczu niedobre .... dostała dwa zastrzyki  - antybiotyk i coś przeciwbólowego.
Wtorek
We wtorek już mniej odwiedzała kuwetę  i znowu poszliśmy do weterynarza tym razem pobrać krew do badania  i po następne dwa zastrzyki. Pobieranie krwi odbyło się spokojnie, a to tylko dlatego, że "Pan Wet" ubrał kota w "kaftan bezpieczeństwa" inaczej wszyscy byliby podrapani i pogryzieni. Nobel się należy wynalazcy tego kubraczka :-))) W domku kocia brykała już jak mały kociak.
Środa
W środę pojechaliśmy omówić wyniki, kota dostała jeszcze raz dwa zastrzyki. Pan doktor podejrzewa zapalenie pęcherza dostała tablety na 10 dni. Po tym terminie mamy dać mocz do zbadania  - tym razem już nie będzie tak łatwo go złapać :-(  W kuwecie krwi nie widać. A za m-c badamy ponownie krew.
/chyba sama ją tak załatwiłam wypuszczając z bardzo ciepłego pokoju na balkon, a kita ma delikatny i wrażliwy pęcherz, za długo na zimnym, metalowym zewnetrznym parapecie przesiadywała/

Przyznam, że się bardzo przestraszyłam , już myślałam że ma każdą chorobę o której czytałam w internecie. Pan doktor uważa że nerki i wątroba są ok. Oby diagnoza była poprawna . No to Pysieńka się kuruje, grzecznie wcina lekarstwo, rozrabia jak zawsze. 
...  ja martwię się nadal :-( ...



niedziela, 3 marca 2013

Wiosna !!!


MARUSIA !!!
Nadal poszukuje domku ... od zaraz .
Kontakt   -  Mika
http://buromi.blogspot.com/2013/02/ponownie-o-marusi.html






A u nas wiosna  :-) :-) :-)

Co prawda szans na spacerek dzisiaj nie było, ale za to balkon otwarty na kilka godzin. Oczywiście kociaki buszowały, wygrzewały dupeczki w słoneczku . A jak się zrobiło trochę zimno to wracały do domku . Bardzo miły dzień ... przespałam prawie całe popołudnie - trzeba odespać wszystkie poranki włącznie z dzisiejszą pobudką o 04:38. Wszystko byłoby ok gdyby po śniadanku kociska poszły "dospać" niedzielny poranek, ale nic z tego  - poczuli wiosnę i harcom nie było końca.
Zdjęć brak - aparat się zaciął :-(

 
zdjęcie z net'u

czwartek, 28 lutego 2013

Piękna kiciula i pytanie na marginesie ...

...Słuchajcie oto wspaniała kicia ... jest piękna, miziasta, zdrowa i wysterylizowana...
Szuka dobrego kochającego domku !!!!!
MARUSIA

Jeżeli chcecie mieć wspaniałe kocie w domu lub znacie kogoś/dobrego człowieka który marzy o takim kociaku to skontaktujcie się z Miką  blog;      http://buromi.blogspot.com/2013/02/

Powodzenia dziewczyny :-)


ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo


A teraz moje pytanie .... hmmmmm....
Mam stary zdezelowany telewizor, który chciałabym wymienić na nowy LCD lub LED.
Czas najwyższy !!!!
Tylko czy mi go moje Ziuteczki nie porysują na "dzień dobry" . Jakie macie doświadczenia w tym temacie, czekam na Wasze wypowiedzi. Czy LED czy LCD ?


poniedziałek, 25 lutego 2013

Bojkotujemy Tygrysa !!!!!!!

Wstałam dzisiaj po 6stej nasypałam Ziutkom jedzonko, nalałam wody do miseczki , wysprzątałam kuwetę i poszłam wziąźć prysznic. Nagle słyszę niesamowity wrzask kota ... Wybiegłam z mokrą głową, leje się woda ze mnie ... patrzę, a mój kochaniutki Tygrys tłucze Kitkę tak mocno, że ta bidulka nie jest w stanie mu się wyrwać i strasznie krzyczy. Okropnie się na dziada zdenerwowałam ... od razu kapciem oberwał  i zamknęłam go za karę w małym pokoju. Strasznie mi się żal Pysieńki zrobiło, ona jest od niego mniejsza i słabsza. A jeszcze niedawno w poście chwaliłam go jaki z niego wspaniały brat .... ech.

Jak jestem w domu to ich przypilnuję, ale nie chce wiedzieć co robią jak nikogo nie ma. 
Muszę Pysi kilka kryjówek przygotować .

Oto moja mała królewna .....