poniedziałek, 16 września 2013

Spóźnione wyniki .... candy!!!








Przede wszystkim przepraszam za spóźnienie. A to wszystko przez ten remont w domu ... kociaki pomagają baaardzo, ale i tak jakoś wolno to idzie :-)
 

Ale do rzeczy.
Zgłosiło się 49 chętnych ... co przeszło moje oczekiwania ;
1. Anka Wrocławianka
2. Pantera
3. dawny-basik
4. Bethany
5. ewa z mazur
6. wilddzik
7. Retro koty i pies
8. ada
9. Tawerna Koci Pazur Baldricka
10. Kasia
11. Kasia nurmi
12.Marta i Alicja
13. L.B. Abigail
14. Małgorzata B.
15. Anek73
16. Maskotka
17. Ina
18. efka i koty
19. agea
20. deliratio
21. negatyfffka
22. Anna
23. Brujita
24. CookingByFaksiu
25. Uszatka
26. mrumru
27. niezwykły zakątek
28. kamyk_jot
29. Aldi
30. Aneta
31. inga
32. zuza j.
33. dekupagekini
34. Justyna Brzozowska
35. raeszka
36. Monia Fioletowa
37. Inga Sz.
38. lapappapilon
39. ewoz
40. w małym domku
41. Koronkowy Ogródek
42. Anna Kaczmar
43. Sabik
44. Nata lia
45. Alojka
46. Justyna K
47. szczęśliwy zakątek
48. Magda R
49. Agnieszka Skalska
Losowanie odbyło się bez kamerki. 
Tym razem nie losowały koty i nie losował program losujący.
Losował Majster ... tak tak między płytką a płytką w przerwie na kawę :-)))

Kocia wycieraczka wędruje do    ... "wilddzik"
A nagroda pocieszenia do  .... "zuza j" 
/adresy mailem przyślijcie/

Bardzo Wam dziękuję za udział i jak zwykle żal ze tylko jedna osoba może wygrać .

Pozdrawiam serdecznie :-)))
Mizianki dla koteczków przesyłam :-)))
Wracam do sprzątania .... pa pa pa 



PS
link do wycieraczek
każdy może mieć taką :-)))

piątek, 30 sierpnia 2013

Ale przygoda ..nocą ...

..... oj tak przygoda jak smok !!!!!!!!

W domu remont. Wszystko pozakrywane folią, koty nawet się kulturalnie zachowują, nic nie niszcząc póki co .Cały dzień siedzą w "karcerze" tzn w małym pokoju, wychodzą pohasać i pobalkonikować dopiero po 17stej jak panowie majstrowie idą do domu.
Tak więc patrząc na godzine tego posta mozna powiedzieć "cos się zdarzyło tej nocy" ... oj tak :-)

Jest godzina 01:23 nagle słyszę wielki rumot ... moje koty dostaly amoku. Jeszcze tak szalejących i tak wysoko skaczących, nie zważających na nic nigdy ich nie widziałam. Polowały na rózne owady które zabłądziły i wleciały do mieszkania ... ale to były lightowe polowanka typu "pobiegam sobie troszeczkę".

Noc. Ciemno w mieszkaniu i nagle widzę cień /dość duży/ pod sufitem szybko przemieszczajacy się . Cholercia co to za owad, może ważka jakaś wielka wleciała. Cień przemieszczał się z ogromną szybkością i też z taką szybkościa moje upasione koty zaczęły szaleć w tych foliach, po meblach, po maszynach do cięcia płytek , po uświnionej podłodze w kuchni w zakamarkach remontowych. 

W końcu moja Pysia stanęła na wysokości zadania i jednym sprawnym kłapnieciem upolowała TO COŚ.
Dobra skończyli wariować .... tylko co ta kota upolowała .
Przyznaję szczęka mi opadła jak to zobaczyłam.
To był nietoperz !!! Tak tak  Gacuś !!! 
Piękny, chyba młodziutki ... z fajnymi dużymi uszami .
Kota go uśmierciła na miejscu, pobawiła się trochę małym trupkiem i zostawiła.
Wolałabym jednak, aby takie stwory nie wskakiwały do nas w odwiedziny  - tym bardziej nocą ...

Zdjęcia są do bani, ale z wrażenia  cud że w ogóle jakieś zrobiłam .



Minęła godzinka od "zdarzenia" ... jest godzina 02:31  idę lulu. 
Koty się już uspokoiły i śpią ....
A Gacusia szkoda :-(


PS. Przez ten remont itp mam zaległości w komentarzach na Waszych blogach. Jednak informuję,ze zaglądam, czytam, podziwiam .... na ile mi czas pozwala.

niedziela, 25 sierpnia 2013

Kosiarz czasu ...




Rok 2012 -  31 sierpnia -  ostatni dzień urlopu . Koteczki uwielbiają balkonikować, ale wystraszył ich Pan koszący trawę. Strasznie hałasował kosiarą. Koteczki postanowiły przeczekać na pufie nasłuchujac czy skóńczył szaleć ten kosiarz.
http://kotki-ziutkidwa.blogspot.com/2012/08/kosiarz-trawnikowy.html


Minął rok, znowu mam urlop , jest sierpień 2013 i znowu Pan kosi trawę pod blokiem . Hałasuje jak smok swoim traktorkiem. Słonko pięknie świeci, skoszona trawa cudnie pachnie /relacja z piątku/... a kociaki ...

Tym razem zdecydowanie odważniejsi :-)) 
Zwłaszcza Tygrysek ... z góry śledził każdy krok Pana kosiarza :-)


Pysieńka z pewną rezerwą podchodziła do sprawy.
Nie przekroczyła progu balkonu ...


Minął rok od jednego zdarzenia do drugiego, a ja mam wrażenie ze nic się w między czasie nie wydarzyło. Ten czas zdecydowanie za szybko leci .......

wtorek, 20 sierpnia 2013

Candy ... świętujemy roczek !!!!

Dzisiaj minął rok odkąd zaczęłam prowadzić tego bloga.
Poświęcony jest moim kochanym koteczkom - rozrabiakom :-)))

/ Pierwszy kochany brzusiol do miziania /

/ Drugi kochany brzusiol do miziania /

Chcę Wam wszystkim podziękować ... podziękować za odwiedziny, komentarze, dobre słowo i poczucie humoru. Poznałam dzięki temu blogowi wiele wspaniałych osób i przecudnych koteczków /dooobra psiaków i innych też :-) :-) :-) /.
Uwielbiam śledzić Wasze losy, cieszyc sie razem z Wami z pozytywnych zdarzeń i z całego serca staram sie wspierac gdy się dzieje źle. Jak już u kogoś wspomniałam ... nie myślałam ze "obce" koteczki z wirtualnego świata też potrafia skraść serducho  i to bardzo :-) !
Dużo się od Was nauczyłam !!!

ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

Aby uczcić roczek ogłaszam kocie Candy  ....do 14go września 2013r
Do zdobycia jest wspaniała/zabawna wycieraczka i .... niespodzianka :-)

/Banerek/

Tak więc czekam na chętnych :-)
- zamieście u siebie podlinkowany banerek 
- zgłoście się poniżej w komentarzach
- obserwujcie nas śledźcie też przez Bloglovin /jak macie/

Pozdrawiam(y)
Alison i kotki dwa

niedziela, 18 sierpnia 2013

Konspiratorzy !!!!

Niedzielny poranek , pośpie sobie, wyleżę się, zrobię sobie kawkę i śniadanko do łóżeczka, może coś poczytam .... taaaaaaaa marzenia ...:-)))






Z uwagi na zbliżajacy się remont kuchni jej zawartość leży w kartonach w małym pokoju . Z tego powodu kanapa jest złożona i śpie tylko na połówce, co nie jest wygodne - niestety .
/Od dzis rozkładam w "salooonie" .... hehehe/


                                                                                      I zrywka ...
Śpię sobie na brzuchu i nagle czuję że mój kot rozłożył się na moich plecach. Zaznaczam że ma 8kg ... mój kręgosłup zaczął zgrzytać. Kotek postanowił wyczyścić mi ucho swoim szczotko-jęzorem , no zabolało !!!! Prawdziwa szczota .  Patrzę na zegar 03:58 ooooooooo NIE !!! Wyrzuciłam dziada...
II zrywka .... 
Tym razem śpię na boczusiu i co kocio postanowił wyciąąąąąąąąagnąć się na mnie - tym razem szczotko - jęzorem zaczął układać mi fryzurę. Przypomniał sobie jak to robił gdy był MALUTKIM kotkiem. Dobra kilka razy przejechał i wypad, toż to 05:16 mówi zegar. A kręgosłup jeszcze bardziej trzeszczy.
III zrywka ... 
Śpię na drugim boku ... obok mnie rozciągnął się kot w postawie sfinksa dosłownie, nawet ładniutko wygląda i patrzy na mnie tymi hipnotyzującymi oczami . Wystarczyło że otworzyłam moje zaczął drzeć mordeczkę .......... i to jak !!! Godzina 06:20 no cóż WSTAŁAM , nasypałam co nie co do misek. Zapadła cisza idę lulu w końcu jest niedziela i chcę się WYSPAĆ. Koty najedzone cisza .....:-)
IV zrywka ... 
Kotek sobie śpi w moich nogach za to kota zaczyna szaleć ...a co . Hasa po kartonach, w kartonach,  coś tam zwali, coś tam zrzuci, a przy tym gaaaaaaaaaaaaaada, pomiaukuje, wręcz drze mordeczkę .... i koniec niedzielnego spanka 07:15

Plan im się udał !!!!!!!!!!!!!!!!!!


Nie mogą beze mnie żyć ostatnio no !!! 
Do łazienki  i do WC z asystą, do kuchni z asystą, sprzątanie/pranie/czytanie z asystą ....nawet balkon ich jakoś nie kręci . 
Tygrysek cały czas przytulaskuje i domaga się uwagi .
Pysia trochę mniej ale tez nadstawia sie na mizianki - z własnej woli a to niespotykane jest .

Nie wiem co mm o tym mysleć.
/Czy ja umrę niedługo :-) /
 
 


niedziela, 4 sierpnia 2013

Nabroiło się ...


Mamy cudowny rześki poranek .... jest fantastycznie, pada sobie lekki deszcz  - schładza powietrze za i przed oknem !!!
Temperatura 21 stopni celsjusza - jesteśmy w pogodowym niebie :-)))
Od razu żyć się chce gdy nie ma upałów  .... chce się też rozrabiać !!!

Wiadomo, kotki lubią firanki lubią się po nich wspinać i robić frędzelki, nawet jak mają obcięte pazurki.
Moje już mają 3 lata ... czyli dorosłe, stateczne, ułożone, rozważne, mądre kociska - więc już nic nie zniszczą, nie bedzie im się chciało. 
Mają drapak na którym się wyżywają, mają siebie i też się na sobie na wzajem wyżywają .... więęęęęęęęęc ...

... postanowiłam powiesić jedną firankę - dla ozdoby. 
No przecież taka jedna chuda firanka ich nie zainteresuje. 
Tak z boku sobie wisi, nie drażni kociego oka, a tym bardziej pazurka.


 Teraz już nie wisi :-(((((((((((((



 A winowajcy ... luz blus i "tumiwisizm" !!!!



 I co ja mam tym "kochanym koteczkom" zrobić,  no co .... 

NIC  


PS .... achaaaa wyczyściłam kuwetę, nalałam świeżej wody , umyłam miski i nasypałam pysznego jedzonka .... dola personelu :-)

sobota, 3 sierpnia 2013

Konkurs u ... Lucka i Gacusia :-)

A u wspaniałych chłopaków-kociaków Lucka i Gacka Pańcia zorganizowała konkurs.
Bardzo zabawny i to nas przyciągnęło :-)



Lekko się spóźniliśmy, ale co tam .... bierzemy udział :-)))
Wystawiamy zaczytanego Tygryska ....  





A z okazji Twojego święta Lucuś trzymaj się zdrowo chłopie jeszcze przez wiele urodzin, nie daj się młodemu gagatkowi  Gackowi  i dużemu Samowi. 
Wszystkiego kociego   :-) :-) :-)


sobota, 27 lipca 2013

No parzy dziś ta klawiatura w paluszki ... a koteczki zajadają Dreamies...

Ufff... ale upał !!!

Nawet mózgownica nie chce pracować . Dobrze że to tylko 3 dni a nie 3 tygodnie ... dożyjemy jakoś  do wtorku - ma wrócić normalna temperatura :-)
Wiatrak nam już nie pomaga ... miesza tylko to gorące powietrze ...

Mój serial Tatrzański dobiegł końca ... wszyscy korespondenci wrócili. 
Ci rodzinkowi przysłali kilka zdjęć ... podoba mi się to ;





 Przywieźli oscypki ... kupowali w ostatniej chwili no  i "baba" ich trochę oszukała,  sprzedała kilka zasuszonych. Ale nic to, smakują oscypkowo :-))))))))))
Dziękuję :-)

oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

Moje koteczki przewalają się z boku na bok i z miejsca na miejsce. 
Za przykładem Amyszki mocze im troszkę futro wodą dla ochłody ... widzę że im się to podoba  - nie protestują :-)

Dwa dni temu dotarła do nas tez przesyłka z łakociami firmy Dreamies ... 
Dziękujemy serdecznie :-) :-) :-) 
Uwielbiamy takie prezenciki.
Pyszne łakocie ... oblizywali się łobuzy dłuuuugo. Jak na razie zjedzone serowe ;-)


A jak Wy się trzymacie i Wasze zwierzaki ... ;-)

niedziela, 21 lipca 2013

Serial ...

... tak tak  - serial Tatrzański :-)))

Mogę sobie wybić z głowy Tatry w tym roku , ale moi znajomi i rodzina dbają nadal abym o nich /tzn Tatrach/ nie zapomniała, żebym tęskniła .....
W piątek dzwoni koleżanka z mężusiem ... "Cześć jesteśmy na Kasprowym, ale jest pięknie, idziemy na Halę Gąsienicową .... "
Dałam radę , ale po powrocie do domu  z pracy musiałam ... po prostu musiałam przekopać własne zdjęcia i powspominać ....




Również w piątek wyjechali moi najulubieńsi krewni do Bukowiny Tatrzańskiej . 
Cóż długo nie musiałam czekać , telefony, sms'y ..... ech szczęściarze :-)))
Zaczęli od Kalatówek które ja też lubię dla rozruchu. 



Dzisiaj buszują na Gęsiej Szyi i delektują się widokami na Rusinowej Polanie . 
Chyba mam temperaturę z zazdrości ... no !!! :-))))))


Będzie serialowy ciąg dalszy  - nie wiem czy przeżyję :-))))
Ale fajnie -  cieszę się że pojechali /oni wszyscy/ bo kochają TATRY tak jak ja :-)
Czekam na wieści ...

oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

My z koteczkami zostaliśmy w mieście ... :-(

Pysieńka uwielbia balkonikować na maxa, głównie przed południem i wieczorem kiedy słońce mocno nie grzeje. 
Generalnie w ciągu tygodnia nikogo przed południem nie ma w domu, wiec troszkę żal mi koteczków że nie mogą buszować na balkonie. 
Budzę się specjalnie żeby o 4tej rano otwierać im balkon do 7mej  - kiedy to trzeba iść do pracy...
Lato jest fajne, ale nam się wcale nie podoba, bo gdy jest pochmurno kociaki balkonikują cały czas ... a teraz trzeba uciekać przed palącym słonkiem.




Czasami Tygrysek wskoczy na jej miejscówkę :-)



Wracam do przeglądu własnych Tatrzańskich zdjęć ... ponakręcam się jeszcze troszkę :-)))
Koty leżakują na kaflach w korytarzu ...

środa, 17 lipca 2013

Takie tam .....

Dla wtajemniczonych !!!

Jest mi obojętne czy mój(e) post(y), mój(e) komentarze u Was i Wasze u mnie są budyniowe, kisielowe, czekoladowe, miętowe, czy jakieś tam .... 

oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

No i co ..... znowu !!!!!!!!!!! 
MMs - wczoraj ... "Pozdrowienia - właśnie schodzimy z Kasprowego  :-)"
Następni moi znajomi dbają o to abym o Tatrach w tym roku nie zapomniała :-)))
Dziękuję za pozdrowienia :-)))


A moje koteczki rozrabiają . 
Kręcił się kocio koło szafy, pomiaukiwał i chyc na walizkę potem myk na półeczkę iiiiiiiiiiiii
"tak sobie będę leżał" a co ... to co że ze zblazowaną minką :-)))
Przytulił się do ścianki szafki i rozmyśla ... za tą ścianką jest karma dla kociastych....


Natomiast w nocy nakryłam go w dziupli z której nie chciał wyjść. 
Zbuntował sie ... nawet brzęczenie chrupek w misce nie poskutkowało .
Nuuuuuuuuuudzi sie chyba mój kotek....




Wizyty i komentarze u Was nadrobię w weekend :-)))
Pozdrówka !!!


niedziela, 7 lipca 2013

Taterniczki, koteczki i niespodzianka :-)))

Jest piątek, siedzę sobie w pracy ... rozwiazuję problem za problemem i nagle dzwoni komórka, odbieram i ...


-  Cześć ALAAAAAAAAAAA ... pozdrowienia z MUROWAŃCA :-))))))))))))))))


Superowo !!! 
Fajnie, że o mnie pomyśleli, bo wiedzą że kocham Tatry. 
Chcieli mi przybliżyć Tatry tym telefonem bo to dobrzy ludzie   ... ale ..................ech ...
Zakłuło serducho, że mnie tam nie ma, że jest wspaniała pogoda, że tyle szlaków przed nimi   ... mogłabym wymieniać w nieskończoność. 
A mnie już w tym roku tam nie będzie :-(((

Fakt byłam w maju 5 dni, ale pogoda była do bani ... 
A po powrocie mój kot praktycznie zamieszkał w mojej walizce na 3 dni.
Mieszkałby dłużej gdybym mu jej nie odebrała siłą :-)))

 Pozostaje tęsknić ....... może znowu ktoś zadzwoni z Murowańca :-))))


--------------------------------------------
Kilka dni temu spotkała nas ciekawa niespodzianka, a mianowicie ... otrzymaliśmy wyróżnienie od Kathariny 182 która prowadzi wspaniałego, wesołego bloga  o dwóch pięknych kotkach i nie tylko :-)))

Serdecznie dziękuję :-)))))))))))))


Oto moje odpowiedzi na pytania ;
  1. Góry, czy morze?  ... Góry
  2. Kwaśne, słodkie, gorzkie, czy ostre?  ... Słodkie
  3. Sport, czy leniuszkowanie:P ?  ... Leniuszkowanie
  4. W jakim kraju chciałbyś/chciałabyś spędzić wakacje marzeń?  ... Peru
  5. Ulubiony kolor?  ... Pomarańczowy
  6. Fast food, czy zdrowe warzywka z rybką (opcjonalnie kurczaczkiem):)? ... Warzywka z kurczakiem/rybką
  7. Twoje hobby? Lub co robisz kiedy kotki, pieski, rybki... czy inne przyjemniaczki w Twoim domku śpią:D ? ... Czytanie i rozmyślanie oraz przyglądanie się koteczkom :-)
  8. Na spokojnie, czy szalejemy?  ... Na spokojnie
  9. Herbata z cukrem czy bez? ... Z cukrem i cytryną
  10. Najstraszniejszy film?  ... Głupi film
  11. Zima, czy lato ?   ... Zima 
Za każdym razem gdy otrzymuję wyróżnienie serdecznie dziękuję, jestem wdzięczna, ale nie będę nominować. Musiałabym wymienić wszystkie blogi z lewej belki, bo wszystkie na wyróżnienie zasługują. 

Uwielbiam do Was wszystkich zaglądać i cieszę się,że odwiedzacie nas :-)))))))))))

wtorek, 2 lipca 2013

Truskawkowo nam :-))))

Jest pewien wspaniały blog stworzony przez przesympatyczną dziewczynę o wielkim sercu :-)))
A właścicielka to ... Brujita .
Słodką rezydentką bloga jest kotka Venus ... koteczka o pięknych oczach :-)))

Właśnie Brujita pewnego dnia zorganizowała candy ... truskawkowe candy. 
Obdarowała prezentami  i prezencikami niesamowitą ilość osób .... z sercem na dłoni :-))))
Dziękujemy że zostalismy wyróznieni. 
Miło nam było uczestniczyć w zabawie i z wypiekami na policzkach czytać post z wynikami .


A dziś są urodziny poetki która o kocie napisała chyba najpiekniejszy wiersz. 
Wiersz który zawsze mnie porusza ...

Kot w pustym mieszkaniu
Umrzeć - tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś sie tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf sie zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
O żadnych skoków pisków na początek.

/Wisława Szymborska/

Nawet wujek Gooogle pamiętał o tym wydarzeniu umieszczając w oknie kota.


A w Kórniku koło Poznania ... sami zobaczcie , tylko pojechać i posiedzieć sobie w tak doskonałym towarzystwie :-)





Natomiast  moje koty .... cóż,  dzisiaj tylko dooooooopeczki widac z za zakrętu ..... luzik totalny, szczęściarze :-)))




niedziela, 30 czerwca 2013

Czy oni się nudzą ... ???

Na co dzień widzimy się o poranku -  na kocim śniadanku, widzimy się wieczorkiem ... pobalkonikujemy, pogadamy, pomiziamy i lulu.
Więc co robią moje koty nie wiem ... czasami dywanik jest w innym miejscu niz rano, czasami coś spadnie, ale generalnie wydają się grzeczne łobuziaki.

Za to w weekend możemy się sobie poprzyglądać:-) 
Chodzą za mną krok w krok - chyba że śpią ...
Cieszy mnie że jeszcze im się chce ... urządzać gonitwy, popodgryzać się czasami, poprzytulać, wzajemnie czyścić futerko.
Generalnie mam wrażenie, że koteczki się jednak nie nudzą :-))))))))))))




niedziela, 23 czerwca 2013

Czym by sie tu zająć ... no czym ...

Te niedziele takie nuuudne ... nawet za odkurzaczem nie można pobiegać, prania popilnować , nawet pańcia sie za dużo po domku nie kręci .... nie ma kogo śledzić.

No co tu robić... poleżę sobie, jakoś tak do góry "kołami" lepiej widzę co one robią :-))))


Młoda postanowiła pomóc troszeczkę , razem przegladamy blogi, razem komentujemy  ... :-)))


A gdy sie znudzi mozna sobie na balkonik wyskoczyć. Dzisiaj słonko chowa sie za chmurkami, jest cieplutko, wiatr cudnie rozwiewa sierść i wibryski ..... fajna jednak jest  ta niedziela :-)))))